Kuna - pomóżcie ją wypłoszyć
Moderator: Moderatorzy
Kuna - pomóżcie ją wypłoszyć
Witam!
Mam problemy z kuną w moim domu. Kilka miesięcy temu zaczeła buszować nocami na dachu. Próbowaliśmy różnych metod z pułapkami,ale nic to nie dało. Najgorsze jest to że myśleliśmy że kunie w końcu znudził się nasz dach,kiedy przestała brykać. Parę dni temu w nocy obudziły mnie piski i łomot na poddaszu. Jak otworzyłem rano właz to zauważyłem że wełna uszczelniająca jest poniszczona i porwana. Jestem pewny że są w tej wełnie bo słychać jak się przemieszczają. Jak je wykurzyć stamtąd ? Może ktoś podpowie,zanim zniszczą mi ocieplenie.
Acha, jestem pewny że to kuna ponieważ widziałem ją na własne oczy przez okno dachowe.
Pozdrawiam i z góry dziękuję
Mam problemy z kuną w moim domu. Kilka miesięcy temu zaczeła buszować nocami na dachu. Próbowaliśmy różnych metod z pułapkami,ale nic to nie dało. Najgorsze jest to że myśleliśmy że kunie w końcu znudził się nasz dach,kiedy przestała brykać. Parę dni temu w nocy obudziły mnie piski i łomot na poddaszu. Jak otworzyłem rano właz to zauważyłem że wełna uszczelniająca jest poniszczona i porwana. Jestem pewny że są w tej wełnie bo słychać jak się przemieszczają. Jak je wykurzyć stamtąd ? Może ktoś podpowie,zanim zniszczą mi ocieplenie.
Acha, jestem pewny że to kuna ponieważ widziałem ją na własne oczy przez okno dachowe.
Pozdrawiam i z góry dziękuję
- Kuna lesna
- zastępca nadleśniczego

- Posty: 2712
- Rejestracja: czwartek 12 paź 2006, 00:41
- Lokalizacja: Z puszczy
Zacznij od usunięcia tego na co poluje
.Może tam ci sie coś zalęgło ? Mam na myśli inne szkodniki lub niestety ptaszki . Osobiście uwielbiam kuny bo robia niebagatelne spustoszenie .Nie przebywają tylko dlatego że tam im się podoba tylko że tam jest ich terytorium do polowań .Znam metodę ale ze względu na przykre konsekwencje dla kuny niestety nie podam .
- Kuna lesna
- zastępca nadleśniczego

- Posty: 2712
- Rejestracja: czwartek 12 paź 2006, 00:41
- Lokalizacja: Z puszczy
Darzbór!
Kuna może wyrządzić sporo strat i nie tak łatwo jest się jej pozbyć. Zajrzyj na podaną stronę: http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html? ... a=12072443. Można spróbować z pułapką żywołowną, albo skontaktować się z Towarzystwem Opieki nad Zwierzętami - może coś pomogą. Tak nawiasem mówiąc, to właśnie teraz kuny rzucają młode... Więc jeżeli to samica to coś z tego może być...
Kuna może wyrządzić sporo strat i nie tak łatwo jest się jej pozbyć. Zajrzyj na podaną stronę: http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html? ... a=12072443. Można spróbować z pułapką żywołowną, albo skontaktować się z Towarzystwem Opieki nad Zwierzętami - może coś pomogą. Tak nawiasem mówiąc, to właśnie teraz kuny rzucają młode... Więc jeżeli to samica to coś z tego może być...
masz pewien wybór jeśli chodzi o metodę odstraszania zwierząt
1. wpisujesz w google hasło np" odstraszacz zwierząt" i wybór odstraszaczy cię przytłoczy
2. kupujesz pułapkę( może nawet żywo łowną) i łapiesz bydlę ze strychu ale:
a) co potem z nim zrobisz(wracają nawet z dużych odległości)
b) teraz mają młode( więc cokolwiek zrobisz będzie niehumanitarne, jeśli nic nie zrobisz młode kuny dadzą ci takiego czadu że obecne chwile będziesz wspominał jako sielankę...)
3. sprawdzasz czy młode już są w gnieździe
a) jeśli są wyprowadzasz sie z domu na dwa miesiące
b)jeśli jeszcze nie ma zrywasz ocieplenie wypłaszasz kune, zabijasz dechami i pianką wszelkie szczeliny którymi może sie dostać pod dach , a może naprawdę małymi, ustawiasz na strychu ultradźwiękowy odstraszacz akustyczny( żeby jej sie nie chciało przegryzać przez nowo przybite deski), jest to dobry powód do zrobienia remontu generalnego na strychu
poza tym kuny lubią wracać na stare śmieci nawet po roku
1. wpisujesz w google hasło np" odstraszacz zwierząt" i wybór odstraszaczy cię przytłoczy
2. kupujesz pułapkę( może nawet żywo łowną) i łapiesz bydlę ze strychu ale:
a) co potem z nim zrobisz(wracają nawet z dużych odległości)
b) teraz mają młode( więc cokolwiek zrobisz będzie niehumanitarne, jeśli nic nie zrobisz młode kuny dadzą ci takiego czadu że obecne chwile będziesz wspominał jako sielankę...)
3. sprawdzasz czy młode już są w gnieździe
a) jeśli są wyprowadzasz sie z domu na dwa miesiące
b)jeśli jeszcze nie ma zrywasz ocieplenie wypłaszasz kune, zabijasz dechami i pianką wszelkie szczeliny którymi może sie dostać pod dach , a może naprawdę małymi, ustawiasz na strychu ultradźwiękowy odstraszacz akustyczny( żeby jej sie nie chciało przegryzać przez nowo przybite deski), jest to dobry powód do zrobienia remontu generalnego na strychu
poza tym kuny lubią wracać na stare śmieci nawet po roku
Nie poluje się po to by zabijać.
Zabija się, bo bierze się udział w POLOWANIU.
Zabija się, bo bierze się udział w POLOWANIU.
Też mam własnie ten problem. Słyszałm że jedyne co jest skuteczne to taką kunę złapać i wywieźć. Czy takie coś jest legalne, czy taką kunę która bądź co bądź jest pod ochroną mozna złapać u siebie na strychu i wywieźć. Chcę do tego użyć humanitarnej żywołapki np takiej:
Pułapka na kuny
Wiem że nikt nie bedzie mi przeszukiwał poddasza ale tak oficjalnie to jest to legalne czy nie?
Pułapka na kuny
Wiem że nikt nie bedzie mi przeszukiwał poddasza ale tak oficjalnie to jest to legalne czy nie?
Cały urobek z czesania malamutów sąsiedzi poutykali w garażach, nawet pan partkingowy poutykał gdzie sie dało na granicach parkingu i w autach (stojących na stałe i niszczonych namiętnie przez kuny) I.... albo zbieg okoliczności, albo rzeczywiście podziałało, bo kuny się wyniosły 
Dobry humor nie załatwi wszystkiego ale wkurzy tyle osób, że warto go mieć 
Nie ma się co dziwić kunom, że psiej sierści nie lubią. Tylko z takim odstraszaniem też jest problem bo to jest na 2 tygodnie góra miesiąc potem zapach przestaje działac na kuny albo poprostu całkowicie wywietrzeje. Tutaj jest też dobry artykuł o pułapkach na kuny
http://www.hodowle.eu/406_Pulapki_na_kuny_i_lasice.html
Jak macie problem z kuną warto poczytać, jeszcze raz mówie kunę trzeba poprostu złapać i wywieźć w p...du tzn. w pole
http://www.hodowle.eu/406_Pulapki_na_kuny_i_lasice.html
Jak macie problem z kuną warto poczytać, jeszcze raz mówie kunę trzeba poprostu złapać i wywieźć w p...du tzn. w pole
Witam,
chciałbym odświeżyć temat i podzielić się swoim doświadczeniem:) Wiec u nas również, pojawiła się kuna i po przeczytaniu jakie szkody powoduje szybko podjąłem decyzje, żeby pozbyć się zwierzątka. Myślę, że dość szybko udało mi się z nia rozprawić, a przynajmniej mam taką nadzieję, ponieważ od 3-4 tygodni jej nie słychać i nie ma odchodów.
Od razu napiszę, że piszczałki(słyszalne tylko dla niej) i pułapka żywołowna nic nie dały, jedzenie jak było tak było. Najprawdopodobniej czuła zapach człowieka. Mam sufit podwieszany z płyt g-k i na niej wełnę i widziałem jak wyjada korytarze w wełnie i ją niszczy. Dobrze, że nie przyniosła jakiejś padliny bo dopiero byłoby wesoło.
Postanowiłem z innej strony. Zacząłem szukać miejsca, po którym wchodzi i doszedłem do wniosku, że do połowy domu wchodzi po rogu elewacji(zabrudzony róg elewacji) i tak w połowie wskakiwała na drewutnie(ślady łap na dachówce) a z niej na dach domu. Założyłem na rogu elewacji taki dekiel plastykowy i na wszelki wypadek odkręciłem dwie rynny, bo gdzieś wyczytałem, że po rynnach tez może wejść. Nawet widziałem takie kolce na rynny uniemożliwiające wejście.
Myślę, że najlepszym sposobem jest właśnie odcięcie jej drogi wejścia. Koleżance wchodzi po pergoli, a potem na dach, sąsiadowi też po ścianie, ale on nie ma podbitki, więc nie ma sie co dziwić. Lepiej szybko zadziałać, niż rozbierać dach jak to zmuszeni są robić niektórzy forumowicze.
Pozdrawiam i życzę powodzenia w łapaniu kuny:)
Krzysztof
chciałbym odświeżyć temat i podzielić się swoim doświadczeniem:) Wiec u nas również, pojawiła się kuna i po przeczytaniu jakie szkody powoduje szybko podjąłem decyzje, żeby pozbyć się zwierzątka. Myślę, że dość szybko udało mi się z nia rozprawić, a przynajmniej mam taką nadzieję, ponieważ od 3-4 tygodni jej nie słychać i nie ma odchodów.
Od razu napiszę, że piszczałki(słyszalne tylko dla niej) i pułapka żywołowna nic nie dały, jedzenie jak było tak było. Najprawdopodobniej czuła zapach człowieka. Mam sufit podwieszany z płyt g-k i na niej wełnę i widziałem jak wyjada korytarze w wełnie i ją niszczy. Dobrze, że nie przyniosła jakiejś padliny bo dopiero byłoby wesoło.
Postanowiłem z innej strony. Zacząłem szukać miejsca, po którym wchodzi i doszedłem do wniosku, że do połowy domu wchodzi po rogu elewacji(zabrudzony róg elewacji) i tak w połowie wskakiwała na drewutnie(ślady łap na dachówce) a z niej na dach domu. Założyłem na rogu elewacji taki dekiel plastykowy i na wszelki wypadek odkręciłem dwie rynny, bo gdzieś wyczytałem, że po rynnach tez może wejść. Nawet widziałem takie kolce na rynny uniemożliwiające wejście.
Myślę, że najlepszym sposobem jest właśnie odcięcie jej drogi wejścia. Koleżance wchodzi po pergoli, a potem na dach, sąsiadowi też po ścianie, ale on nie ma podbitki, więc nie ma sie co dziwić. Lepiej szybko zadziałać, niż rozbierać dach jak to zmuszeni są robić niektórzy forumowicze.
Pozdrawiam i życzę powodzenia w łapaniu kuny:)
Krzysztof
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
- maroosh71
- początkujący

- Posty: 48
- Rejestracja: czwartek 08 paź 2009, 09:22
- Lokalizacja: Kock
- Kontakt:
Zajmuję się zawodowa zwalczaniem szkodników i z kunami miałem wielokrotnie do czynienia. Na początku apeluję nie zabijać, to bardzo fajne i pożyteczne zwierzęta, czasami niewiele przeszkadzają i wtedy można się do nich przyzwyczaić, korzyść jest taka, że nie będzie szczurów i myszy a także mniej szkodników na ogrodzie (pędraki chrabąszcza majowego, kruszczycy złotawki czy kretów). Nie zawsze jednak sielanka jest możliwa, kuny niszczą ocieplenia, robią ogólny bajzel i czasami urządzają sobie latrynę na strychu wtedy najlepiej użyć żywołapki ważne by była: duża co najmniej 1,2m długości, przelotowa tj. miała zapadki po obu końcach i nie było w niej ostrych krawędzi czy jakichś gwoździ do zamocowywania przynęty. Jako przynęta najlepsze jest jajko kurze i trzeba czasami poczekać kilka dni.
Z dużym zainteresowaniem przeczytałem posty na temat kun,które znalazły sobie schronienie na poddaszach. Niestety ten sam problem spotkał także mnie. Od pewnego czasu dochodzą dziwne dźwięki z okolic poddasza/skośny typowy dach ocieplony wełną/odgłos przypomina tupanie,przemieszczanie się od czasu do czasy dochodzi też popiskiwanie. Wszystko wskazuje na kunę.Nie tracąc czasu postanowiłem przejść do działania.Zaczynam od pułapki z dwoma zasuwami .Jako,że w sąsiedztwie mamy gołębie użyję go jako przynęty. Korzystając z uprzejmości sąsiada udało się takowego dostarczyć. Dziś zaczynam jak się uda dam znać.
Nasza może i polowała gdzie indziej, ale to trzymanie u nas bardzo źle przeżyło poddasze. Takich zniszczeń znudzone stado malamutów w 5 lat nie dokonałoby jak ona przez pół roku. Szczęśliwie nie polubiła malamuciej sierści na poddaszu i wyniosła się łaskawieJulia KP pisze:Kunę trzyma się u siebie i karmi wtedy poluje gdzie indziej!
Dobry humor nie załatwi wszystkiego ale wkurzy tyle osób, że warto go mieć 
-
tumanleśny
- dyrektor regionalny

- Posty: 6624
- Rejestracja: środa 19 lip 2023, 08:54
Re: Kuna - pomóżcie ją wypłoszyć
Ta kuna to już dawno ze starości zdechła.....
Ja jestem ten najpodlejszy, najobrzydliwszy, najpaskudniejszy i wiele innych naj PROWOKATOR i TROLLforumowy.
Jeżeli czytasz co napisałem, robisz to na własne ryzyko.
Jeżeli poważnie traktujesz to co przeczytałeś - Twoja sprawa. Sam jesteś sobie winien.
Tak, że: To, tamto, ten, tego, ten....
Jeżeli czytasz co napisałem, robisz to na własne ryzyko.
Jeżeli poważnie traktujesz to co przeczytałeś - Twoja sprawa. Sam jesteś sobie winien.
Tak, że: To, tamto, ten, tego, ten....
Re: Kuna - pomóżcie ją wypłoszyć
"Jak tam było, tak tam było, zawsze jakoś było. Jeszcze nigdy tak nie było, żeby jakoś nie było."
Beer-o-pedia - Encyklopedia piwa
Beer-o-pedia - Encyklopedia piwa
- Blues Brothers
- dyrektor regionalny

- Posty: 8070
- Rejestracja: niedziela 31 mar 2013, 17:46
Re: Kuna - pomóżcie ją wypłoszyć
Chyba, że to była łona i wydała na świat 50 młodych




