Hodowla lasu - quo vadis?

Selekcja drzew, szkółki, odnowienia, zalesienia, pielęgnowanie, inne...

Moderator: Moderatorzy

ODPOWIEDZ
ferszta
leśniczy
leśniczy
Posty: 688
Rejestracja: czwartek 14 gru 2023, 09:09
Lokalizacja: Norda

Hodowla lasu - quo vadis?

Post autor: ferszta »

Zachęcam do lektury. Co do ogółu się zgadzam, w kilku miejscach trochę dyskusyjne.
https://tiny.pl/0jx0f5h9
Awatar użytkownika
Capricorn
Admin
Admin
Posty: 71924
Rejestracja: czwartek 14 lis 2013, 22:18

Re: Hodowla lasu - quo vadis?

Post autor: Capricorn »

A to my jeszcze w ogóle mamy się hodowlą zajmować? Przecie jeśli odstępujemy od cięcia to i hodować nie będzie gdzie... ;) :roll:
"Słowa mają ogromną moc, więc naszą powinnością jest te słowa kontrolować. Inaczej mogą zdziałać wiele zła" - Mordimer Madderdin
Awatar użytkownika
Piotrek
VIP
Posty: 105801
Rejestracja: sobota 28 maja 2005, 00:00
Lokalizacja: ze wsząd
Kontakt:

Re: Hodowla lasu - quo vadis?

Post autor: Piotrek »

Moja przeglądarka odmawia pobrania pliku bo oznaczyła miejsce poboru jak niebezpieczne,,,
Poezja to opisanie uczuć słowami, a świata - uczuciami.
***Unless otherwise stated, my posts are my opinion, not official***
No trees were killed to send this message, however, a large number of electrons were terribly inconvenienced.

Awatar użytkownika
Capricorn
Admin
Admin
Posty: 71924
Rejestracja: czwartek 14 lis 2013, 22:18

Re: Hodowla lasu - quo vadis?

Post autor: Capricorn »

Bezpieczna. To nadgorliwość przeglądarki :)

Tak sobie czytam i chyba nie do końca rozumiem o co chodzi. No bo tak. Z jednej strony mamy informację, że jedną z głównych zasad jest niedopuszczenie do nadmiernego wzrostu zasobności drzewostanów, a z drugiej mamy rządowe naciski w celu zmniejszenia pozyskania. Z jednej strony nacisk kładzie się na zwiększenie różnorodności gatunkowo-strukturalnej, z drugiej silny opór środowisk spod znaku "eko", które dążą do zakazu cięć już w drugich klasach wieku. Doprawdy nie wiem co o tym myśleć. Czyżby wszelkiej maści środowiska ekologiczne, że o działaniach ministerialnych nie wspomnę, działały przeciw przyrodzie :roll:
"Słowa mają ogromną moc, więc naszą powinnością jest te słowa kontrolować. Inaczej mogą zdziałać wiele zła" - Mordimer Madderdin
Andy64
leśniczy
leśniczy
Posty: 837
Rejestracja: niedziela 18 gru 2016, 19:15
Lokalizacja: Kresy

Re: Hodowla lasu - quo vadis?

Post autor: Andy64 »

Wszelkiej maści środowiska ekologiczne wiedzę o lesie mają ze zdjęć i filmów
Andy64
leśniczy
leśniczy
Posty: 837
Rejestracja: niedziela 18 gru 2016, 19:15
Lokalizacja: Kresy

Re: Hodowla lasu - quo vadis?

Post autor: Andy64 »

I weekendowych wycieczek
ferszta
leśniczy
leśniczy
Posty: 688
Rejestracja: czwartek 14 gru 2023, 09:09
Lokalizacja: Norda

Re: Hodowla lasu - quo vadis?

Post autor: ferszta »

Piotrek pisze: niedziela 06 paź 2024, 11:16 Moja przeglądarka odmawia pobrania pliku bo oznaczyła miejsce poboru jak niebezpieczne,,,
http://ptl.pl/dokumenty/zjazdy_krajowe/ ... limatu.pdf
albo wpisz z palca - w linku cały tytuł.
ferszta
leśniczy
leśniczy
Posty: 688
Rejestracja: czwartek 14 gru 2023, 09:09
Lokalizacja: Norda

Re: Hodowla lasu - quo vadis?

Post autor: ferszta »

Capricorn pisze: niedziela 06 paź 2024, 11:46 Bezpieczna. To nadgorliwość przeglądarki :)

Tak sobie czytam i chyba nie do końca rozumiem o co chodzi. No bo tak. Z jednej strony mamy informację, że jedną z głównych zasad jest niedopuszczenie do nadmiernego wzrostu zasobności drzewostanów, a z drugiej mamy rządowe naciski w celu zmniejszenia pozyskania. Z jednej strony nacisk kładzie się na zwiększenie różnorodności gatunkowo-strukturalnej, z drugiej silny opór środowisk spod znaku "eko", które dążą do zakazu cięć już w drugich klasach wieku. Doprawdy nie wiem co o tym myśleć. Czyżby wszelkiej maści środowiska ekologiczne, że o działaniach ministerialnych nie wspomnę, działały przeciw przyrodzie :roll:
    "wszelkiej maści środowiska ekologiczne" działają w poszukiwaniu grantów, grają na emocjach lub załatwiają porachunki personalne lub bardzo osobiste potrzeby np singltruck.
    UE oczekuje: Państwa członkowskie wprowadzają środki odbudowy konieczne do przywrócenia do dobrego stanu obszarów typów siedlisk wymienionych w załączniku I, których stan nie jest dobry. Środki takie są wprowadzane:
    a) do 2030 r. – na co najmniej 30 % całkowitej powierzchni wszystkich typów siedlisk wymienionych w załączniku I, których stan nie jest dobry, jak określono ilościowo w krajowym planie odbudowy zasobów przyrodniczych,
    b) do 2040 r. – na co najmniej 60 %, a do 2050 r. – na co najmniej 90 % powierzchni każdej grupy typów siedlisk
    wymienionych w załączniku I, których stan nie jest dobry, jak określono ilościowo w krajowym planie odbudowy
    zasobów przyrodniczych
    - czyli trzeba będzie ciąć i to nie mało.
      To czym piszą autorzy artykułu ma z tym nie wiele wspólnego albo nawet stoi w sprzeczności. Propozycje zawarte w artykule są postulatami zmian w hodowli lasu odpowiadającymi na potrzeby zmian w jakich przyszło żyć naszym lasom gospodarczym. Ministerstwo ma za zadanie pogłębiać podział społeczny, co jak widać na forum udaje się całkiem nieźle. Używa do tego NGOsów z dużym powodzeniem aczkolwiek instrumentalnie. Warto zauważyć, że żadne radykalne działania nie zostały wprowadzone. Wprowadzono moratorium, które z nazwy nie jest rozwiązaniem systemowym oraz wprowadzono "coś" w temacie rębni zupełnej. Tymczasem UE oczekuje;
      "Każde państwo członkowskie przedkłada Komisji projekt krajowego planu odbudowy zasobów przyrodniczych do dnia 1 września 2026 r." oraz to co powyżej
        Przyroda jest tutaj na ostatnim miejscu. Sam fakt próby pogodzenia oczekiwań ochrony siedlisk z dostosowaniem zbiorowisk leśnych do zmieniającego się klimatu jest trudny do zrealizowania.
        Dla mnie postulat autorów dotyczący "rozpraszania ryzyka hodowlanego" jest co najmniej kontrowersyjny lub zupełnie niezrozumiały.
        Awatar użytkownika
        j24
        Admin
        Admin
        Posty: 23645
        Rejestracja: wtorek 25 lis 2008, 20:16
        Lokalizacja: Wlk. Ks. Maz.

        Re: Hodowla lasu - quo vadis?

        Post autor: j24 »

        Nie troszczcie się więc zbytnio o jutro, bo jutrzejszy dzień sam o siebie troszczyć się będzie. Dosyć ma dzień swojej biedy. (Mt 6,34)
        Numernabis
        początkujący
        początkujący
        Posty: 1
        Rejestracja: poniedziałek 01 gru 2025, 17:13

        Re: Hodowla lasu - quo vadis?

        Post autor: Numernabis »

        Ja z nauką o lesie i prawem mam mało wspólnego ale czytałem wiele dyskusji naukowych i książek naukowych typu "Earthworm Ecology" czy "Klimat Polski. Nowe spojrzenie". Przede wszystkim wszystko zaczyna się od gleby, a nawet od skał pod warstwą ziemi patrząc w górę terenu - czyli od źródeł mikro i makroelementów, które wraz z deszczem, erozją skał, tarciem itp. są transportowane wraz z wodą do gleby na niższych terenach. Ciekawym przykładem są piaskowce w pobliżu Barda, które szybko erodują i w okolicy potoku "Węglówka" rosną szeregi drzew 50m+. Również warte uwagi są skały o nazwie "Dolomity", kilkukilometrowe potoki górskie w Tatrach polskich spływające po tych skałach są dużo bogatsze w składniki mineralne niż sławetna Białka tatrzańska czy każdy inny potok w Tatrach. Słowem, las jest tym co pobierają korzenie, liście i co traci na rzecz zwierząt. Natomiast silniejszy drzewostan dzięki dostępowi do bogatych w minerały gleb będzie trwalszy, również zwierzęta roślinożerne bytując na terenie urodzajnych gleb będą miały bogatszą dietę i mniejsze zapotrzebowanie na żerowanie ekspansywne.

        Kolejnym punktem, który mi jako osobie nie doświadczonej akademickim życiem leśniczych, wydaje się bardzo ważny w danym temacie jest łączenie dużych kompleksów leśnych zielonymi "korytarzami". Wyspowy charakter wielu PN, PK czy po prostu dużych borów sprawia, że pula genetyczna danego lasu jest odizolowana od innych kompleksów leśnych przez drogi, miasta, pola uprawne, wyjałowione gleby pozbawione opieki... Dodatkowo zwierzyna odczuwająca presję głodową na terenie danego lasu z powodu, na przykład, sezonowej suszy czy ekspansji gatunków inwazyjnych będzie szukała innych siedlisk często ginąc na drogach, w miastach itp. Zdrowy ekosystem to nie tylko liściasta puszcza, każde zwierzę ma swoją rolę w lesie dzięki której cały ekosystem funkcjonuje lepiej. Gatunki rodzime są wyspecjalizowane w koegzystowaniu ze sobą nawzajem i każda nagła zmiana wpłynie niekorzystnie na funkcjonowanie ekosystemu w krótkiej perspektywie. Z tego powodu uważam, że lasy powinny być połączone ze sobą korytarzami zieleni, które umożliwiłyby swobodną ekspansję zdrowych genów leśnych w obu kierunkach. Nie muszą to być od razu jakieś zielone tunele bez dróg, bez miast, bez ludzi ale - metodą małych kroczków - mogą to być większe kropki zieleni łączące duże lasy pośrednio.

        Czytałem tylko artykuł na wp, ale sądzę że moje spojrzenie na ten temat jest innowacyjne bo nie miałem żadnej styczności z szanownymi erudytami.

        Pozdrawiam
        bynajmniej
        zastępca nadleśniczego
        zastępca nadleśniczego
        Posty: 3084
        Rejestracja: wtorek 03 sie 2021, 19:40

        Re: Hodowla lasu - quo vadis?

        Post autor: bynajmniej »

        Numernabis pisze: wtorek 02 gru 2025, 10:04 …..

        Czytałem tylko artykuł na wp, ale sądzę że moje spojrzenie na ten temat jest innowacyjne bo nie miałem żadnej styczności z szanownymi erudytami.

        Pozdrawiam
        Elementary, my dear Numernabis.
        ODPOWIEDZ