Witam ponownie, nie sądziłem że z powodu błędnej interpretacji ustawy o lasach przez starostę nastąpiła lawina waszych odpowiedzi. Z ciekawostek nadmienię fakt, iż sprawa niewydania stosownej decyzji przez starostę miała finał w sądzie tuż przed świętami. Ja osobiście z tego tytułu nie poniosłem żadnych konsekwencji, natomiast uzasadnienie sądu w postanowieniu powaliło mnie na łopatki. PAMIĘTAJCIE WSZYSCY, NIE WOLNO PODNOSIĆ RĘKI NA WŁADZĘ PUBLICZNĄ

!! Wg prokuratury i w opinii sądu niepowalone drzewo nie stwarza zagrożenia utraty życia czy zdrowia

, tylko dlaczego straż pożarna uznała inaczej i je wycięła, jako zagrożenie!?
Nie będę dalej rozkminiał wpływu powiązań urzędniczych z organami sprawiedliwości. Świerk został wycięty, reszta drzew leży sobie spokojnie i czeka na lepsze czasy (ironia- taki leśny mcdonalds dla małych robaczków). Czekam na dalsze ruchy starostwa.
Natomiast, z uwagi na mało wyszkolony personel starostwa powiatowego, mam inne pytania do Was praktyków. Chodzi też o prywatny las (druga działka) na której wystąpił jakiś szkodnik. Podleśniczy był i oglądał drzewa, które uschły dosłownie w pół roku. Sądząc z rozmowy z podleśniczym odniosłem wrażenie, że boi się wydać swojej pisemnej opinii jako załącznik do wniosku o pozyskanie drewna z prywatnego lasu. Sam sugerował by na wniosku wpisać cięcia sanitarne, tylko po podliczeniu ilości drzew zainfekowanych wychodzi, że należało by usunąć co najmniej 30% drzewostanu. Stąd moje może dalsze obawy, że znów muszę zmierzyć się z żelbetonem urzędniczym starostwa (nie generalizuję tego, bo tak jest w realu).
Czy szanowne grono myślących ludzi jest w stanie odpowiedzieć bądź coś doradzić w poniżej kwestii:
informacje dotycząca procedury postępowania w przypadku konieczności usunięcia drzew znajdujących się na terenie prywatnego lasu, które spełniają następujące kryteria:
1. Niektóre drzewa są zainfekowane szkodnikami, co prowadzi do ich szybkiego usychania i obumierania.
2. Drzewa stoją suche, co stanowi realne zagrożenie dla zdrowia i życia osób trzecich, w tym I właściciela działki.
3. Drzewa stanowią ryzyko uszkodzenia mienia osób trzecich oraz budynków mieszkalnych znajdujących się w bezpośrednim sąsiedztwie. Po przejściu silnych wiatrów drzewa te przewracają się, stwarzając realne zagrożenie dla ludzi oraz infrastruktury.
4. Stan biologiczny zainfekowanych drzew wpływa również negatywnie na inne zdrowe drzewa w ich sąsiedztwie, co może prowadzić do rozprzestrzeniania się szkodników lub chorób.
5. Plan urządzenia lasu (UPUL) dla działki wynosi „0”, co oznacza brak przewidzianych działań gospodarczych dla tego terenu. Ilość drzew zainfekowanych szkodnikiem stanowi 30% ogólnego drzewostanu.
Proszę o szczegółowe wyjaśnienie poniższych kwestii:
I. Kroki prawne i formalne:
a) Jakie kroki powinien podjąć właściciel działki leśnej, aby legalnie usunąć drzewa nie powalone do końca,
powalone i stojące, stanowiące zagrożenie dla ludzi i zdrowotności reszty drzew?
b) Czy wymagane jest uzyskanie pozwolenia na ich wycinkę? Jeżeli tak, proszę o wskazanie, jakie
dokumenty i wnioski należy złożyć oraz do jakiego organu skierować sprawę dotyczącą występowania
szkodników w prywatnym lesie.
c) Czy istnieją wyjątki od konieczności uzyskania pozwolenia w przypadku zagrożenia życia, zdrowia lub
mienia ludzi, bądź rozprzestrzeniania się szkodników? Jeśli tak, proszę o szczegółowy opis takiej
procedury.
II. Czas rozpatrzenia sprawy:
1. W jakim trybie i czasie sprawy dotyczące usunięcia drzew stanowiących zagrożenie dla ludzi bądź wystąpienia szkodników w drzewach są rozpatrywane przez właściwe organy?
2. Czy istnieją procedury lub odstępstwa przyspieszające działanie odpowiedzialnych organów za nadzór nad prywatnymi lasami w sytuacjach nagłego zagrożenia dla życia, zdrowia ludzi?
3. Czy właściciel lasu, może podjąć działania na własną rękę w nagłych przypadkach, zanim otrzyma decyzję administracyjną lub inny dokument umożliwiający podjęcie działań w drzewostanie?
III. Oględziny i dokumentacja:
1. Kto jest zobowiązany do dokonania oględzin drzew w terenie na prywatnej działce leśnej, na jakiej podstawie prawnej dokonywane są oględziny?
2. Czy mogą to być przedstawiciele nadleśnictwa, leśnictwa lub inne podmioty?
3. Czy oględziny powinny być sporządzane w formie pisemnego protokołu? Jeżeli tak:
a) Kto jest odpowiedzialny za sporządzenie protokołu?
b) Jakie elementy powinien zawierać protokół (np. stan drzew, ryzyko zagrożenia, rekomendowane
działania)?
c) Czy właściciel lasu ma prawo do otrzymania kopii sporządzonego protokołu przez upoważniony
podmiot do oględzin wystąpienia szkodnika?
d) W jakiej formie i terminie protokół powinien zostać przekazany właścicielowi?
e) Czy protokół z wizji w terenie jest wystarczający do podjęcia pilnych działań przez organ
odpowiedzialny za wydanie stosownego dokumentu na usunięcie chorych drzew?
f) W jakim terminie ma być wydany taki protokół z wizji w terenie?
IV. Dalsze działania w przypadku braku reakcji:
1. Jakie kroki powinien podjąć właściciel lasu, jeśli właściwy organ administracji publicznej nie podejmie działań w sprawie zgłoszenia drzew stanowiących zagrożenie dla ludzi i zdrowotności reszty drzew?
2. Czy istnieje procedura interwencyjna w przypadku, gdy brak działań ze strony organu nadzorującego gospodarkę w lasach niebędących własnością Skarbu Państwa powoduje dalsze zagrożenie życia i zdrowia ludzi, bądź dalsze rozprzestrzenianie się szkodników?
takk wiem, sporo pytań i niejasności prawnych ale pytam praktyków a nie teoretyków urzędniczych. Nie dam się ponownie wkręcić w spiralę urzędniczą. Myślałem też czy tych pytań nie skierować do ministerstwa środowiska i klimatu, bo to oni zakręcili prawo , ale z drugiej strony podświadomość mi podpowiada, ratuj co jeszcze zostało nie zainfekowane(wiosna tuż tuż)