Co mam zrobić z wywrotami i złomami w prywatnym lesie?

Kto nie chciałby być właścicielem lasu, ale to nie jest takie proste...

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
Turkuć Podjadek
podleśniczy
podleśniczy
Posty: 432
Rejestracja: poniedziałek 13 kwie 2009, 18:37
Lokalizacja: z lasu

Re: Co mam zrobić z wywrotami i złomami w prywatnym lesie?

Post autor: Turkuć Podjadek »

tumanleśny pisze: poniedziałek 18 lis 2024, 20:54
To, że ktoś robi to, za co mu płacą to grzech?

Mieć nadzór a być jak to się teraz ładnie nazywa sygnalistą (czytaj mendą) to dwie różne rzeczy.
A swoją drogą uważasz za normalne żeby urzędnik decydował jak masz rozporządzać swoją własnością.
yarnot
początkujący
początkujący
Posty: 80
Rejestracja: czwartek 01 gru 2022, 11:19

Re: Co mam zrobić z wywrotami i złomami w prywatnym lesie?

Post autor: yarnot »

Turkuć Podjadek pisze: poniedziałek 18 lis 2024, 17:09 To proszę podać jakiś przykład osoby ukaranej za wycięcie drzewa w swoim lesie.
Jak tylko gość mi da pozwolenie na upublicznienie swoich danych, żebym nie złamał RODO i nie odpowiadał za to, chętnie to uczynię. Dzwoni do mnie co roku o legalizację pozyskania, dzwonił do poprzednika bo kiedyś "wyciął sobie 3 brzózki ze SWOJEGO lasu" dociągnął do drogi i poszedł na obiad do domu. Akurat Straż Leśna przejeżdżała i się "zainteresowała". Skończyło się sprawą w sądzie i grzywną. I jeszcze usłyszał od Strażnika, żeby nie pyszczył (bo bardzo nerwowy człowiek był i się kłócił głośno)bo zrobią mu przepadek drewna.
Więc znam takich ukaranych, którzy dzisiaj są baaardzo rozsądni i mili bo dostali nauczkę.
Nie idź tą drogą może, którą uparcie podążasz i doradzasz innym.
Jeszcze dodam, że jak poszkodowany od tych złomów i wywrotów odpowiednio się zakręci, to dostanie kasę na sadzonki i odnowienie drzewostanu jak mu bardzo zdewastowało ten las. A jak pójdzie Twoim tokiem rozumowania to może narobić sobie problemów i jeszcze odnowi to na swój koszt. Ale co kto lubi...
tumanleśny
dyrektor regionalny
dyrektor regionalny
Posty: 6045
Rejestracja: środa 19 lip 2023, 08:54

Re: Co mam zrobić z wywrotami i złomami w prywatnym lesie?

Post autor: tumanleśny »

Turkuć Podjadek pisze: poniedziałek 18 lis 2024, 22:46
tumanleśny pisze: poniedziałek 18 lis 2024, 20:54
To, że ktoś robi to, za co mu płacą to grzech?

Mieć nadzór a być jak to się teraz ładnie nazywa sygnalistą (czytaj mendą) to dwie różne rzeczy.
A swoją drogą uważasz za normalne żeby urzędnik decydował jak masz rozporządzać swoją własnością.
Nadzór to nadzór. Wykonywanie tego za co się bierze pieniądze to nie "sygnalizowanie".
Według Ciebie Policja i Straż leśna i inne służby mają nie reagować na łamanie prawa?
A pytanie drugie.
Dura lex sed lex.
Jeśli Ci nie odpowiada prawo to je zmień.
Nie musi mi się wszystko podobać, ale nie żyjemy na pustyni ani w buszu.
Może Ty czujesz się na siłach o wszystko walczyć zębami pazurami, może Cię bawi znęcanie się nad słabszymi...
Ale mnie nie. I dlatego godzę się na wiele ograniczeń mojej wolności aby za to ktoś mnie chronił przed tymi, którym wydaje się ,że wszystko wolno.
Ale Ty to przecież wiesz.....
Ja jestem ten najpodlejszy, najobrzydliwszy, najpaskudniejszy i wiele innych naj PROWOKATOR i TROLLforumowy.
Jeżeli czytasz co napisałem, robisz to na własne ryzyko.
Jeżeli poważnie traktujesz to co przeczytałeś - Twoja sprawa. Sam jesteś sobie winien.
Tak, że: To, tamto, ten, tego, ten....
yarnot
początkujący
początkujący
Posty: 80
Rejestracja: czwartek 01 gru 2022, 11:19

Re: Co mam zrobić z wywrotami i złomami w prywatnym lesie?

Post autor: yarnot »

Popieram w całej rozciągłości stanowisko tumanleśny bo mądrze prawi i logicznie. Od siebie dodam jeszcze, że nie trzeba być "sygnalistą" czy mendą jak piszesz turkuciu, osoba sprawująca nadzór nad lasami prywatnymi może wszcząć sprawę z urzędu zgodnie z KPA czyli nikt nie musi donieść, nie trzeba zainteresowania policji, straży leśnej.
Awatar użytkownika
Turkuć Podjadek
podleśniczy
podleśniczy
Posty: 432
Rejestracja: poniedziałek 13 kwie 2009, 18:37
Lokalizacja: z lasu

Re: Co mam zrobić z wywrotami i złomami w prywatnym lesie?

Post autor: Turkuć Podjadek »

Swojego zdania w tym temacie nie zmienię a dalej na tę "górę" włazić nie będę bo dla mnie za stroma.
Podam wam jeszcze przykład nadzoru nad lasami prywatnymi sprzed około 10 lat z sąsiedniego leśnictwa: facet ma las wtedy około siedemdziesięcioletni i potrzebował drewno na więźbę dachową, powiadamia o tym leśniczego a ten wyznacza mu drzewa do wycięcia które nadają się na opał, w porywach na sztachety(były tam odpowiednie na więźbę). To tak jakby ktoś kazał wam jeździć autobusem pomimo że macie samochody.
Awatar użytkownika
j24
Admin
Admin
Posty: 23622
Rejestracja: wtorek 25 lis 2008, 20:16
Lokalizacja: Wlk. Ks. Maz.

Re: Co mam zrobić z wywrotami i złomami w prywatnym lesie?

Post autor: j24 »

Dużo zależy od tego, ile tego lasu miał...
Nie troszczcie się więc zbytnio o jutro, bo jutrzejszy dzień sam o siebie troszczyć się będzie. Dosyć ma dzień swojej biedy. (Mt 6,34)
Awatar użytkownika
Turkuć Podjadek
podleśniczy
podleśniczy
Posty: 432
Rejestracja: poniedziałek 13 kwie 2009, 18:37
Lokalizacja: z lasu

Re: Co mam zrobić z wywrotami i złomami w prywatnym lesie?

Post autor: Turkuć Podjadek »

j24 pisze: wtorek 19 lis 2024, 18:20 Dużo zależy od tego, ile tego lasu miał...
Jaka to różnica, hektar czy trzydzieści arów, były tam takie jakich potrzebował a las sadzi się po to by mieć z niego pożytek a nie dla ozdoby krajobrazu.
tumanleśny
dyrektor regionalny
dyrektor regionalny
Posty: 6045
Rejestracja: środa 19 lip 2023, 08:54

Re: Co mam zrobić z wywrotami i złomami w prywatnym lesie?

Post autor: tumanleśny »

Chcesz powiedzieć, że jak posiejesz marchewkę to masz pewność, że będziesz ją jadł?
Ja jestem ten najpodlejszy, najobrzydliwszy, najpaskudniejszy i wiele innych naj PROWOKATOR i TROLLforumowy.
Jeżeli czytasz co napisałem, robisz to na własne ryzyko.
Jeżeli poważnie traktujesz to co przeczytałeś - Twoja sprawa. Sam jesteś sobie winien.
Tak, że: To, tamto, ten, tego, ten....
Awatar użytkownika
Turkuć Podjadek
podleśniczy
podleśniczy
Posty: 432
Rejestracja: poniedziałek 13 kwie 2009, 18:37
Lokalizacja: z lasu

Re: Co mam zrobić z wywrotami i złomami w prywatnym lesie?

Post autor: Turkuć Podjadek »

tumanleśny pisze: wtorek 19 lis 2024, 18:55 Chcesz powiedzieć, że jak posiejesz marchewkę to masz pewność, że będziesz ją jadł?
Jak urośnie to na 100%.
tumanleśny
dyrektor regionalny
dyrektor regionalny
Posty: 6045
Rejestracja: środa 19 lip 2023, 08:54

Re: Co mam zrobić z wywrotami i złomami w prywatnym lesie?

Post autor: tumanleśny »

Nie bądź taki pewien.
Mogą Ci ją dziki wykopać albo śmietka marchwianka załatwić....
Albo nie urośnie...
Ja jestem ten najpodlejszy, najobrzydliwszy, najpaskudniejszy i wiele innych naj PROWOKATOR i TROLLforumowy.
Jeżeli czytasz co napisałem, robisz to na własne ryzyko.
Jeżeli poważnie traktujesz to co przeczytałeś - Twoja sprawa. Sam jesteś sobie winien.
Tak, że: To, tamto, ten, tego, ten....
Awatar użytkownika
Kuna lesna
zastępca nadleśniczego
zastępca nadleśniczego
Posty: 2711
Rejestracja: czwartek 12 paź 2006, 00:41
Lokalizacja: Z puszczy

Re: Co mam zrobić z wywrotami i złomami w prywatnym lesie?

Post autor: Kuna lesna »

Problem z lasami prywatnymi nie leży tylko po stronie prawa ale tez jak robione są UPUle . Spotykam się często że na 2 ha lasu UPUL przewiduje wykonanie Trzebieży późnej na całej powierzchni a do pozyskania zapisane jest 2 m3 . Robią to "fachowcy" ale co nimi kieruje nie wiem . Dlatego mając nadzór nad lasami niepaństwowymi szybko proszę o projekt jeszcze przed ogłoszeniem i zatwierdzeniem UPUL a następnie rozmawiam z właścicielami aby zwrócili uwagę z czym kopać się będą przez następne 10 lat . Oczywiści nie do każdego dotrę ale nawet zrobienie szumu wśród kilku skutkuje że gmina prosi o weryfikacje planów . Obecne prawo jest bardzo restrykcyjne dla właścicieli i powinno być tak zmienione że ze względu na utrzymywanie lasu w formie hodowlanej powinno być gratyfikowane finansowo za nie wycinanie a de fakto utrzymanie lesistości w Polsce . Czemu sa dopłaty do łąk , pastwisk itd .
Awatar użytkownika
Turkuć Podjadek
podleśniczy
podleśniczy
Posty: 432
Rejestracja: poniedziałek 13 kwie 2009, 18:37
Lokalizacja: z lasu

Re: Co mam zrobić z wywrotami i złomami w prywatnym lesie?

Post autor: Turkuć Podjadek »

tumanleśny pisze: środa 20 lis 2024, 07:19 Nie bądź taki pewien.
Mogą Ci ją dziki wykopać albo śmietka marchwianka załatwić....
Albo nie urośnie...
Tu akurat jestem bardzo pewien, poza tym czytaj dokładnie bo napisałem "jak urośnie" a tak w ogóle to w tych sprawach jesteś kmiotek dla mnie.
tumanleśny
dyrektor regionalny
dyrektor regionalny
Posty: 6045
Rejestracja: środa 19 lip 2023, 08:54

Re: Co mam zrobić z wywrotami i złomami w prywatnym lesie?

Post autor: tumanleśny »

No fakt. Pisałeś. Ale ja jako kmiotek czyli małorolny ( bo jakby miał być rolnik to już byłby kmiot)wyraźnie podawałem w wątpliwość czy jednak urośnie. Ty ze swoich wyżyn intelektualnych być może pewnych drobiazgów na dole się znajdujących nie dostrzegasz więc postanowiłem sobie, że mimo wszystko pożądanym byłoby aby ktoś Ci niektóre rzeczy uświadomił. Ja wiem, że to naprawdę drobiazgi niewarte większej uwagi dla tych na wysokościach jednakże na poziomie tych maluczkich niezmiernie istotne.
I mimo wszystko myślę, że lepiej być jednak malutkim stumaniałym kmiotkiem, który nikomu krzywdy nie robi niż nadętym do granic możliwości bufonem.....
Ja jestem ten najpodlejszy, najobrzydliwszy, najpaskudniejszy i wiele innych naj PROWOKATOR i TROLLforumowy.
Jeżeli czytasz co napisałem, robisz to na własne ryzyko.
Jeżeli poważnie traktujesz to co przeczytałeś - Twoja sprawa. Sam jesteś sobie winien.
Tak, że: To, tamto, ten, tego, ten....
Awatar użytkownika
Turkuć Podjadek
podleśniczy
podleśniczy
Posty: 432
Rejestracja: poniedziałek 13 kwie 2009, 18:37
Lokalizacja: z lasu

Re: Co mam zrobić z wywrotami i złomami w prywatnym lesie?

Post autor: Turkuć Podjadek »

tumanleśny pisze: środa 20 lis 2024, 18:40
I mimo wszystko myślę, że lepiej być jednak malutkim stumaniałym kmiotkiem, który nikomu krzywdy nie robi niż nadętym do granic możliwości bufonem.....
Twój wybór, ja malutkim się już nabyłem, czas na zmianę. Do bufona mi jeszcze daleko i nie wiem czy kiedykolwiek dojdę.
Nie jestem fanem tego dzieła ale tak mi się nasunęło bo trochę do Ciebie pasuje cytat z Biblii (Mat. 7:3-5).
tumanleśny
dyrektor regionalny
dyrektor regionalny
Posty: 6045
Rejestracja: środa 19 lip 2023, 08:54

Re: Co mam zrobić z wywrotami i złomami w prywatnym lesie?

Post autor: tumanleśny »

Właśnie w tym problem, że wydaje Ci się, a niekoniecznie jest prawdą. To tak jak z lasem. Widać go z daleka i z zewnątrz, a w środku tylko drzewa. I tak jak Ty dostrzegłeś we mnie kmiotka tak ja w Tobie bufona, no może jeszcze troszkę fanfarona ale nie będę się kłócił. Ani Ty mi brat , ani swat w końcu.

Co do Biblii.
Do księdza mam iść, aby dowiedzieć się co mi przypisują? A dajże spokój!
Jak na nie fana to szczegółowy i precyzyjny jesteś.No, no.....
A może porzucisz cytat, albo chociaż linka?


PS. Chyba będę musiał uzupełnić to co mam w stopce........

PSS.......ale mi się nie chce....
Ja jestem ten najpodlejszy, najobrzydliwszy, najpaskudniejszy i wiele innych naj PROWOKATOR i TROLLforumowy.
Jeżeli czytasz co napisałem, robisz to na własne ryzyko.
Jeżeli poważnie traktujesz to co przeczytałeś - Twoja sprawa. Sam jesteś sobie winien.
Tak, że: To, tamto, ten, tego, ten....
yarnot
początkujący
początkujący
Posty: 80
Rejestracja: czwartek 01 gru 2022, 11:19

Re: Co mam zrobić z wywrotami i złomami w prywatnym lesie?

Post autor: yarnot »

Fajna dyskusja się wywiązała. Co do jakości UPULi to temat rzeka. Są solidne i są takie, że ręce opadają. BULe często w ogóle nie chcą robić bo zarobek słaby a roboty sporo, wygrywa przetargi często ten co da najniższą kwotę wykonania.
Co do leśniczego, który wyznaczył krzywe i suche na więźbę. Kwestia tego czym się kierował, jaki był las w sensie jakości. Ludzie często wymyślają cuda, na co chcą wyciąć a na miejscu okazuje się, że las "sam sobie rósł" zero zabiegów i nagle zdziwieni, że nie da się nic wybrać na solidną więźbę bo krzywe, suche, dwojki, huby itd... jeśli jest okazja coś wybrać to się wybiera, ale zostaje też kwestia pozyskania ponad plan wtedy i trzeba dostać decyzje administracyjną o "zwiększeniu pozyskania". Znam przypadki gdzie właściciel lasu narzekał bo nie ma czego pozyskać, bo słaba jakość, bo musi teraz kupić i w końcu usłyszał od leśniczego: "jak się dba tak się ma". Oczywiście się obraził, bo przecież nie jego wina że las był słabej jakości, i jak to sam nie urósł prosty, gonny, gruby...to jest standardowa logika większości włascicieli.
Co do kwestii poruszanej przez turkucia bo to mój las robie co chcę, wiem lepiej itd., to tylko powiem, że jak już ktoś się dowali przypadkiem i skończy się karą administracyjną albo sprawą w sądzie, to na pewno wezmą pod uwagę argumenty: " ktoś mi doradził, kolega powiedział, na internecie czytałem". W naszych sądach jest pełno wygranych spraw argumentowanych: bo kolega mi doradził, przecież to moje jest i nikt nie bierze pod uwagę przepisów prawa w tej kwestii ;) :D
Mądrze też pisze kuna. Prawo w kwestii lasów prywatnych nie jest najlepsze, zwłaszcza przy rozdrobnieniu znacznym takich lasów. Często są działki i działeczki po kilka, kilkanaście, kilkadziesiąt arów, długie ale wąskie, nieuregulowane prawnie. KPA i ustawa o lasach w ogóle tego nie biorą pod uwagę, i później często jest problem coś sensownego tam zrobić nawet jak się chce. Kwestia dopłat warta rozważenia, ale też kwestia ponoszenia opłat za wykonanie UPULi wtedy byłaby do poruszenia. Podatek leśny zgarnia gmina, UPUL opłaca Starosta, który nie ma grosza wpływów z lasów prywatnych a jeszcze pracownik albo nadleśnictwo prowadzi nadzór czyli dalsze koszty. To też powinno być jakoś uregulowane.
Kwestii sensownych i bezsensownych dotyczących lasów prywatnych jest masa. Mimo wszystko poruszajmy się w granicach logiki i prawa jednak mimo wszystko, często minimalizuje to dalsze problemy i konsekwencje później.
konfik
początkujący
początkujący
Posty: 65
Rejestracja: niedziela 07 sty 2018, 20:32
Lokalizacja: Piękny Łuk Karpat

Re: Co mam zrobić z wywrotami i złomami w prywatnym lesie?

Post autor: konfik »

Zgodnie z prawem to nie mogę wynieść z lasu kijka, którym się w drodze przez tenże podpierałem. :D
Jak dobrze, że nie mieszkam w mieście tudzież innym dziwnym "ekosystemie" gdzie nie wiadomo czy można się po dupie podrapać. :)
Jak chcę ciąć to idę i tnę. Ze dwa lata temu ciąłem ponad 40 kubików, a ostatnią "kartkę" wyrabiałem chyba ze 20 lat temu. A nonstop coś trzeba robić bo tu uschnie (świerk to na potęgę), tu wywali, tam brzozy na opał, tu żerdkę etc etc.
Podstawowa zasada mówi, że z ludźmi to trzeba umieć żyć i tyle. Czasem się trafi jakiś egzemplarz wybitnie służbowy albo inny cywilnie uczynny ale takie rzeczy się załatwiało po zmroku, żeby nie wiedział kto ani z której strony (jak odkąd pamiętam dziadkowie, a potem ojcowie uczyli) i obserwuje czy się nadał.
Mnie u siebie uciąć nie wolno ale kiedyś jak co trzecie auto szło na lewo to w LP wolno. :P Ja sobie bez niczyjej łaski dosadzę tam gdzie chcę na dole bo nakazami sadzeń to nie pamiętam żeby się ktoś przejmował bo u niektórych to od 20-30 lat już chyba druki w szufladzie wyblakły i wszystko się w większości samo obsiało i zarosło także można powiedzieć, że ekologicznie, a i prima sortu kominkowego przy tym sporo. :D
Także jak masz uczynnego sąsiada, który pod melduje Cię jak za głośno pierdniesz lub żyjesz w miejscu gdzie jak na świeczniku wszystko widać, jesteś osobą, która gdzieś coś podpadła z drewnem z "pańskiego" albo wieziesz to swoje drewno na nie wiadomo jakie odległości to oczywiście odbębniasz tą całą papierkologię (na kartce wykazujesz oczywiście tą minimalną wymaganą ilość ;) )

I oczywiście wszystko co piszę to pokazuję jak NIE ROBIĆ. Z drugiej strony pokazuję jak się żyje w życiu codziennym gdzie będę twardo stał na stanowisku, że po swoim tyłku będę się drapał wtedy kiedy najdzie mnie na to ochota. Tak było, jest i mam nadzieję, że będzie choć nie wiem czy Nasza "przyszłość narodu" będzie w stanie ogarnąć rzeczywistość bez jakiejś apki pokazującej co i jak w tym lesie. :D
Num vino bono in cartono est?
yarnot
początkujący
początkujący
Posty: 80
Rejestracja: czwartek 01 gru 2022, 11:19

Re: Co mam zrobić z wywrotami i złomami w prywatnym lesie?

Post autor: yarnot »

Konfik jest coś w tym co piszesz z racji. Jeśli ktoś ma pojęcie co robić w lesie, ma normalnych sąsiadów to i nie ma problemów jak coś sam wytnie. Nie chodzi o urzędniczą nadgorliwość, ale jak to powiedział mi kiedyś pewien przełożony: "Wszystko można, dopóki coś się nie rypnie". I wtedy niestety te przepisy uważane za durne wchodzą w życie, i można przysłowiowo "beknąć".
Masz też rację, że dzisiejsza przyszłość narodu ma gdzieś las zwłaszcza prywatny bo apki ważniejsze. Z drugiej strony to nie czasy 20-30 lat temu, że wyciąłeś, wywiozłeś i praktycznie nic nie było do udowodnienia. Dzisiaj co któryś dom na wsi ma kamerkę z widokiem na podwórko i ulice, do tego masz zdjęcia satelitarne, telefon z aparatem u przechodniów to podstawa. Wytniesz coś i nawet nie wiesz kto zrobił zdjęcie na dowód;) Że nie wspomnę, że byle usunięcie kilku drzew to na lokalnych forach i grupach dyskusyjnych od razu larum bo "wycinajoooooo! wycinajoooo!" i lokalny "ekolog" co 20 lat chodził po nieużytku na spacery leci ze skargą bo nowy właściciel wycina i "jak to tak może!"...
Darcus
początkujący
początkujący
Posty: 8
Rejestracja: poniedziałek 05 sie 2024, 07:10

Re: Co mam zrobić z wywrotami i złomami w prywatnym lesie?

Post autor: Darcus »

Witam ponownie, nie sądziłem że z powodu błędnej interpretacji ustawy o lasach przez starostę nastąpiła lawina waszych odpowiedzi. Z ciekawostek nadmienię fakt, iż sprawa niewydania stosownej decyzji przez starostę miała finał w sądzie tuż przed świętami. Ja osobiście z tego tytułu nie poniosłem żadnych konsekwencji, natomiast uzasadnienie sądu w postanowieniu powaliło mnie na łopatki. PAMIĘTAJCIE WSZYSCY, NIE WOLNO PODNOSIĆ RĘKI NA WŁADZĘ PUBLICZNĄ !!!! Wg prokuratury i w opinii sądu niepowalone drzewo nie stwarza zagrożenia utraty życia czy zdrowia :shock: , tylko dlaczego straż pożarna uznała inaczej i je wycięła, jako zagrożenie!?
Nie będę dalej rozkminiał wpływu powiązań urzędniczych z organami sprawiedliwości. Świerk został wycięty, reszta drzew leży sobie spokojnie i czeka na lepsze czasy (ironia- taki leśny mcdonalds dla małych robaczków). Czekam na dalsze ruchy starostwa.

Natomiast, z uwagi na mało wyszkolony personel starostwa powiatowego, mam inne pytania do Was praktyków. Chodzi też o prywatny las (druga działka) na której wystąpił jakiś szkodnik. Podleśniczy był i oglądał drzewa, które uschły dosłownie w pół roku. Sądząc z rozmowy z podleśniczym odniosłem wrażenie, że boi się wydać swojej pisemnej opinii jako załącznik do wniosku o pozyskanie drewna z prywatnego lasu. Sam sugerował by na wniosku wpisać cięcia sanitarne, tylko po podliczeniu ilości drzew zainfekowanych wychodzi, że należało by usunąć co najmniej 30% drzewostanu. Stąd moje może dalsze obawy, że znów muszę zmierzyć się z żelbetonem urzędniczym starostwa (nie generalizuję tego, bo tak jest w realu).
Czy szanowne grono myślących ludzi jest w stanie odpowiedzieć bądź coś doradzić w poniżej kwestii:

informacje dotycząca procedury postępowania w przypadku konieczności usunięcia drzew znajdujących się na terenie prywatnego lasu, które spełniają następujące kryteria:
1. Niektóre drzewa są zainfekowane szkodnikami, co prowadzi do ich szybkiego usychania i obumierania.
2. Drzewa stoją suche, co stanowi realne zagrożenie dla zdrowia i życia osób trzecich, w tym I właściciela działki.
3. Drzewa stanowią ryzyko uszkodzenia mienia osób trzecich oraz budynków mieszkalnych znajdujących się w bezpośrednim sąsiedztwie. Po przejściu silnych wiatrów drzewa te przewracają się, stwarzając realne zagrożenie dla ludzi oraz infrastruktury.
4. Stan biologiczny zainfekowanych drzew wpływa również negatywnie na inne zdrowe drzewa w ich sąsiedztwie, co może prowadzić do rozprzestrzeniania się szkodników lub chorób.
5. Plan urządzenia lasu (UPUL) dla działki wynosi „0”, co oznacza brak przewidzianych działań gospodarczych dla tego terenu. Ilość drzew zainfekowanych szkodnikiem stanowi 30% ogólnego drzewostanu.

Proszę o szczegółowe wyjaśnienie poniższych kwestii:
I. Kroki prawne i formalne:
a) Jakie kroki powinien podjąć właściciel działki leśnej, aby legalnie usunąć drzewa nie powalone do końca,
powalone i stojące, stanowiące zagrożenie dla ludzi i zdrowotności reszty drzew?
b) Czy wymagane jest uzyskanie pozwolenia na ich wycinkę? Jeżeli tak, proszę o wskazanie, jakie
dokumenty i wnioski należy złożyć oraz do jakiego organu skierować sprawę dotyczącą występowania
szkodników w prywatnym lesie.
c) Czy istnieją wyjątki od konieczności uzyskania pozwolenia w przypadku zagrożenia życia, zdrowia lub
mienia ludzi, bądź rozprzestrzeniania się szkodników? Jeśli tak, proszę o szczegółowy opis takiej
procedury.
II. Czas rozpatrzenia sprawy:
1. W jakim trybie i czasie sprawy dotyczące usunięcia drzew stanowiących zagrożenie dla ludzi bądź wystąpienia szkodników w drzewach są rozpatrywane przez właściwe organy?
2. Czy istnieją procedury lub odstępstwa przyspieszające działanie odpowiedzialnych organów za nadzór nad prywatnymi lasami w sytuacjach nagłego zagrożenia dla życia, zdrowia ludzi?
3. Czy właściciel lasu, może podjąć działania na własną rękę w nagłych przypadkach, zanim otrzyma decyzję administracyjną lub inny dokument umożliwiający podjęcie działań w drzewostanie?

III. Oględziny i dokumentacja:
1. Kto jest zobowiązany do dokonania oględzin drzew w terenie na prywatnej działce leśnej, na jakiej podstawie prawnej dokonywane są oględziny?
2. Czy mogą to być przedstawiciele nadleśnictwa, leśnictwa lub inne podmioty?
3. Czy oględziny powinny być sporządzane w formie pisemnego protokołu? Jeżeli tak:
a) Kto jest odpowiedzialny za sporządzenie protokołu?
b) Jakie elementy powinien zawierać protokół (np. stan drzew, ryzyko zagrożenia, rekomendowane
działania)?
c) Czy właściciel lasu ma prawo do otrzymania kopii sporządzonego protokołu przez upoważniony
podmiot do oględzin wystąpienia szkodnika?
d) W jakiej formie i terminie protokół powinien zostać przekazany właścicielowi?
e) Czy protokół z wizji w terenie jest wystarczający do podjęcia pilnych działań przez organ
odpowiedzialny za wydanie stosownego dokumentu na usunięcie chorych drzew?
f) W jakim terminie ma być wydany taki protokół z wizji w terenie?

IV. Dalsze działania w przypadku braku reakcji:
1. Jakie kroki powinien podjąć właściciel lasu, jeśli właściwy organ administracji publicznej nie podejmie działań w sprawie zgłoszenia drzew stanowiących zagrożenie dla ludzi i zdrowotności reszty drzew?
2. Czy istnieje procedura interwencyjna w przypadku, gdy brak działań ze strony organu nadzorującego gospodarkę w lasach niebędących własnością Skarbu Państwa powoduje dalsze zagrożenie życia i zdrowia ludzi, bądź dalsze rozprzestrzenianie się szkodników?

takk wiem, sporo pytań i niejasności prawnych ale pytam praktyków a nie teoretyków urzędniczych. Nie dam się ponownie wkręcić w spiralę urzędniczą. Myślałem też czy tych pytań nie skierować do ministerstwa środowiska i klimatu, bo to oni zakręcili prawo , ale z drugiej strony podświadomość mi podpowiada, ratuj co jeszcze zostało nie zainfekowane(wiosna tuż tuż)
Awatar użytkownika
j24
Admin
Admin
Posty: 23622
Rejestracja: wtorek 25 lis 2008, 20:16
Lokalizacja: Wlk. Ks. Maz.

Re: Co mam zrobić z wywrotami i złomami w prywatnym lesie?

Post autor: j24 »

Dziwne standardy tam u Ciebie obowiązują...
Co do procedur - szczegóły reguluje ewentualne porozumienie o powierzeniu nadzoru przez starostwo nadleśnictwu.

U nas z sytuacją jak u Ciebie generalnie nie ma problemu. W obecnych - w miarę nowych - UPUL-ach jest zapisane:

1. Dla konkretnych wydzieleń ze wskazaniem CS - brak miąższości do pozyskania (wpisane zero), ale
2. W części opisowej (pierwszej) - w punkcie OCHRONA LASU - są zapisy: w ramach cięć sanitarnych posusz, złomy i wywroty należy usuwać na bieżąco, bez względu na ilość pozyskanego drewna.

Podsumowując: co kraj to obyczaj. Takie polskie realia...
Nie troszczcie się więc zbytnio o jutro, bo jutrzejszy dzień sam o siebie troszczyć się będzie. Dosyć ma dzień swojej biedy. (Mt 6,34)
ODPOWIEDZ