Lift Suzuki Grand Vitara!!!

Samochody terenowe, testy, opinie, informacje...

Moderator: Moderatorzy

rusek77
podleśniczy
podleśniczy
Posty: 307
Rejestracja: wtorek 04 wrz 2012, 14:02
Lokalizacja: Russia

Lift Suzuki Grand Vitara!!!

Post autor: rusek77 »

Witam serdecznie, jako że jestem laikiem w temacie, mimo że czytam tu podobne wątki, zadaje konkretne pytanie - przedstawiam konkretną sytuację :
jako, że sprężyny z tyłu mojego auta ( Suzuki GV I 2005) wydają się być już nieco wykończone, postanowiłem wymienić wszystkie cztery.
Pytanie - planuje zakup sprężyn Ironman +35mm (w tym momencie pytam czy warto, czy może są inne sprężyny godne polecenia) czy w związku z tym muszę zakupić jakieś dłuższe? specjalne ? amortyzatory ( planuje wymienić tylko tył) czy wystarczą po prostu zwykłe zamienniki.
A może prościej: jak najłatwiej wykonać lift w zakresie +35mm??

Pozdrawiam!

PS dodam, że chciałbym zmieścić się w 1500 - 2000 PLN.
"...to tylko dwa piwa, to żaden grzech..."
Awatar użytkownika
Naj
dyrektor generalny
dyrektor generalny
Posty: 19851
Rejestracja: czwartek 20 mar 2008, 21:08
Lokalizacja: PL

Post autor: Naj »

Jednak lepiej, jakbyś skontaktował się z serwisem S. A najlepiej dwoma. Ja Ci mogę podać mojego serwisanta w stolycy :wink: . Jeśli jesteś zainteresowany, napisz na priva...
"Pałkami prawdy nie da się zabić" 1968
Encyklopedia piwa | Bobry online
Awatar użytkownika
Capricorn
Admin
Admin
Posty: 58465
Rejestracja: czwartek 14 lis 2013, 23:18

Post autor: Capricorn »

Cokolwiek by nie gadać ja i tak ufam bardziej borowiakowi... :beer:
"Słowa mają ogromną moc, więc naszą powinnością jest te słowa kontrolować. Inaczej mogą zdziałać wiele zła" - Mordimer Madderdin
Fichtel
zastępca nadleśniczego
zastępca nadleśniczego
Posty: 3609
Rejestracja: środa 15 paź 2008, 20:02
Lokalizacja: las-y

Post autor: Fichtel »

Jak mawia mój mechanik lift liftem a mosty poziomu nie zmienia :wink:
Wiem że to nie to auto Ale takie sprężyny (tej firmy dluzsze) wkladalem do froty. Amory bez zmian Ale na drążkach podkrecaliśmy trochę.
DT=>Podleśniczy<=>Leśniczy
"Co się polepszy, to się popieprzy. Co się zbuduje, to się zrujnuje. Co się ustali, to się obali. Polak musi mieć łeb i dupę ze stali."
Awatar użytkownika
Sten
prezydent
prezydent
Posty: 155104
Rejestracja: czwartek 13 gru 2007, 19:40
Lokalizacja: Łuh

Post autor: Sten »

Capricorn pisze:Cokolwiek by nie gadać ja i tak ufam bardziej borowiakowi...
Mądrze Pan prawi :beer:
"Jak tam było, tak tam było, zawsze jakoś było. Jeszcze nigdy tak nie było, żeby jakoś nie było."
Beer-o-pedia - Encyklopedia piwa
Awatar użytkownika
Piotrek
Admin
Admin
Posty: 95556
Rejestracja: sobota 28 maja 2005, 00:00
Lokalizacja: ze wsząd
Kontakt:

Post autor: Piotrek »

Fichtel pisze:Jak mawia mój mechanik lift liftem a mosty poziomu nie zmienia :wink:
To też możesz zmienić. :)
Poezja to opisanie uczuć słowami, a świata - uczuciami.
***Unless otherwise stated, my posts are my opinion, not official***
No trees were killed to send this message, however, a large number of electrons were terribly inconvenienced.

borowiak

Post autor: borowiak »

Fichtel pisze:Jak mawia mój mechanik lift liftem a mosty poziomu nie zmienia :wink:
Tak też napisałem ;) Ale umożliwia założenie większych kół i poprawia kąty natarcia i zejścia i co za tym idzie dzielność terenową ;) Żeby było ciekawiej w Obu Kijankach mam fabryczną zawiechę i nieco większe koła. I w naszym kochanym Durowie daję radę, a łatwo nie jest ;)
Fichtel
zastępca nadleśniczego
zastępca nadleśniczego
Posty: 3609
Rejestracja: środa 15 paź 2008, 20:02
Lokalizacja: las-y

Post autor: Fichtel »

Jak "topiłem" frote w błocie/torfie/itp to pomimo liftu tylko traktor pomagał.
Ale co fakt to fakt większe MT-ki robią swoje.
Co do konta natarcia to pionowo w górę nie musiałem się wspinać :wink:
A tak na marginesie, to nic nie zastąpi wciągarki...
DT=>Podleśniczy<=>Leśniczy
"Co się polepszy, to się popieprzy. Co się zbuduje, to się zrujnuje. Co się ustali, to się obali. Polak musi mieć łeb i dupę ze stali."
rusek77
podleśniczy
podleśniczy
Posty: 307
Rejestracja: wtorek 04 wrz 2012, 14:02
Lokalizacja: Russia

Post autor: rusek77 »

A tak na marginesie, to nic nie zastąpi wciągarki...
Wciągarka niekoniecznie, jeżdżę w Borach Tucholskich, po płaskim.

Dzięki serdecznie za udzielone rady, podpowiedzi.
Z dnia na dzień dochodzę do wniosku, że chyba najprostszym rozwiązaniem - niekoniecznie najtańszym, będzie zakup gotowego zestawu, tj. 4 sprężyny + 4 amortyzatory, jednocześnie zmniejszając koszty robocizny :?: :?: :?:
Dodam tylko jeszcze zapytanie dotyczące marki zestawu - Ironman? OME? Czy może jest coś tańszego równie skutecznego? - w końcu jestem tylko podleśniczym :D :D :D ( żeby nikt nie pomyślał, w tym momencie nie użalam się nad sobą :) )

Pozdrawiam!
"...to tylko dwa piwa, to żaden grzech..."
Awatar użytkownika
Capricorn
Admin
Admin
Posty: 58465
Rejestracja: czwartek 14 lis 2013, 23:18

Post autor: Capricorn »

Ja mam u siebie głównie płaskie i pagórki, a na glinie utknalem tak, że patrol stanął dęba przy wyciaganiu mnie z klopotów, więc wciagarka daje pewne poczucie bezpieczeństwa. Inna rzecz, że im lepsze wyposażenie tym większy ciągnik do wyciągania jest potrzebny... :wink:
Moje autko ma tylko podkładki pod zadek 2'. Reszty nie dotykałem i na razie daje radę :)
"Słowa mają ogromną moc, więc naszą powinnością jest te słowa kontrolować. Inaczej mogą zdziałać wiele zła" - Mordimer Madderdin
rusek77
podleśniczy
podleśniczy
Posty: 307
Rejestracja: wtorek 04 wrz 2012, 14:02
Lokalizacja: Russia

Post autor: rusek77 »

Moje autko ma tylko podkładki pod zadek 2'. Reszty nie dotykałem i na razie daje radę
też bym tak poczynił, ale. . . niestety sprężyny i amorki już na wykończeniu, potrzeba nowych :)
"...to tylko dwa piwa, to żaden grzech..."
borowiak

Post autor: borowiak »

rusek77 pisze:Dodam tylko jeszcze zapytanie dotyczące marki zestawu - Ironman? OME? Czy może jest coś tańszego równie skutecznego? - w końcu jestem tylko podleśniczym :D :D :D
Ironman jakieś 2700, poczytaj o Radzikone.... ;) Może do GV pomoga.
rusek77
podleśniczy
podleśniczy
Posty: 307
Rejestracja: wtorek 04 wrz 2012, 14:02
Lokalizacja: Russia

Post autor: rusek77 »

Zagłębiłem się w temacie, na tyle ile mogłem (dodam, że jestem laikiem w dziedzinie motoryzacji i sukcesem jest już wymienienie postojówek w mojej GV) i doszedłem do wniosku:

- sprężyny Ironman +35 mm, do tego amorki : tył Skoda Felicia lub Lublin, przód: standardowe do GV plus przedłużka/ dystans;

- lub sprężyny Ironman +35mm, do tego 4 x amorki standardowe do GV plus przedłużki/ dystanse.

Mógłby mnie ktoś - bardziej doświadczony, zmotoryzowany, utwierdzić w owej decyzji? Tudzież wyrazić swoją opinię?

Pozdrawiam! I nie ukrywam, że liczę na pomoc!!! :) :) :)
"...to tylko dwa piwa, to żaden grzech..."
Glaca
dyrektor regionalny
dyrektor regionalny
Posty: 6954
Rejestracja: czwartek 21 cze 2007, 13:18
Lokalizacja: wielkopolska

Post autor: Glaca »

Tak z ciekawości pytam - co z oponami tzn. zostawiasz szosówki w fabrycznym rozmiarze ?
rusek77
podleśniczy
podleśniczy
Posty: 307
Rejestracja: wtorek 04 wrz 2012, 14:02
Lokalizacja: Russia

Post autor: rusek77 »

Póki co tak :) :) :)
"...to tylko dwa piwa, to żaden grzech..."
graff89
początkujący
początkujący
Posty: 6
Rejestracja: wtorek 12 kwie 2011, 12:33
Lokalizacja: Podkarpackie

Post autor: graff89 »

cześć,
zainteresowany tematem, chciałbym dowiedzieć się trochę więcej.
Panowie, jestem szczęśliwym posiadaczem Suzuki Grand Vitara 2.0 b+g :lol: i jedynym mankamentem, który mi nie odpowiada to: niski tył samochodu ;/ .
Chciałbym rozwiązać ten problem przez, sprężyny i amortyzatory.
Używam samochodu do pracy, więc nie ma to być lift off road'owy lecz umożliwiający, poruszanie się drogami leśnymi z wyjeżdżonymi koleinami.
Niektórzy wypowiadali się o dłuższych sprężynach np. od Mercedesa W124 (330mm/14,5mm) czy to wystarczy, czy lepiej zainwestować w sprężyny Ironman (360mm/12,5mm)
I podobnie z amortyzatorami: felicia kombi, focus, omega
Panowie pomóżcie to jakoś skompletować.
Pozdrawiam
rusek77
podleśniczy
podleśniczy
Posty: 307
Rejestracja: wtorek 04 wrz 2012, 14:02
Lokalizacja: Russia

Post autor: rusek77 »

Witaj, robiłem lift około dwa miesiące temu do Suzuki GV I 2005
- sprężyny Ironman +35 mm (polecam stronkę SZEKLAK)
- amortyzatory przód : KAYABA - model mogę podać jutro,
- amortyzatory tył : monroe od polonez truck s1106 - tutaj nie jestem pewny czy założyli mi akurat te.

Jeżdżę drugi miesiąc - auto super trzyma się dróżki, twardo wybiera dziury, jedyny mankament na dużym wykrzyżu słychać skrzypienie, zajrzę w najbliższych dniach na kanał, prawdopodobnie półosie? nie wiem przeguby?
"...to tylko dwa piwa, to żaden grzech..."
Fichtel
zastępca nadleśniczego
zastępca nadleśniczego
Posty: 3609
Rejestracja: środa 15 paź 2008, 20:02
Lokalizacja: las-y

Post autor: Fichtel »

rusek77 pisze:...Jeżdżę drugi miesiąc - auto super trzyma się dróżki, twardo wybiera dziury, jedyny mankament na dużym wykrzyżu słychać skrzypienie, zajrzę w najbliższych dniach na kanał, prawdopodobnie półosie? nie wiem przeguby?
Najlepsza odpowiedź...
Coś za coś podniesienie nawet o kilka centymetrów powoduje "niedomaganie" układu przeniesienia napędów.
Kompletny lift to taki ze zmianą wszystkich drążków i dystansami (ewentualnie wymianą) wałów.
Ale to już koszt w zależności do modelu kilku tyś.
P.S. Przerabiałem to kilka lat temu w FROTCE 2.8 SPORT :wink:
Teraz jestem wyznawcą wciągarki :D
P.S. A co do tych "kolein" to zawsze w lesie trafią się takie, na które lift będzie zbyt mały :]
DT=>Podleśniczy<=>Leśniczy
"Co się polepszy, to się popieprzy. Co się zbuduje, to się zrujnuje. Co się ustali, to się obali. Polak musi mieć łeb i dupę ze stali."
Awatar użytkownika
Piotrek
Admin
Admin
Posty: 95556
Rejestracja: sobota 28 maja 2005, 00:00
Lokalizacja: ze wsząd
Kontakt:

Post autor: Piotrek »

Fichtel pisze:lift będzie zbyt mały :]
Bo z liftem jak z twardym dyskiem - każdy jest za mały. :)
Poezja to opisanie uczuć słowami, a świata - uczuciami.
***Unless otherwise stated, my posts are my opinion, not official***
No trees were killed to send this message, however, a large number of electrons were terribly inconvenienced.

ODPOWIEDZ