MOTORY

Samochody terenowe, testy, opinie, informacje...

Moderator: Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Blues Brothers
zastępca nadleśniczego
zastępca nadleśniczego
Posty: 3426
Rejestracja: niedziela 31 mar 2013, 17:46

Post autor: Blues Brothers »

góral bagienny, tak na pierwszy rzut oka, ta navi nie ma już wsparcia i legalnie nie wygrasz nowej mapy, pomimo obiecywania dożywotniej aktualizacji map. Sprawdź na stronie TT.pl szukaj używek TT550 lub nówka salon.
Już za to zapłaciłeś :wow: odeślij :evil:
Góralu, ja Ciebie proszę, Ty ucz się na moich błędach, zamiast je powielać. Pytaj przed.....
Awatar użytkownika
góral bagienny
wiceminister
wiceminister
Posty: 27539
Rejestracja: sobota 07 cze 2008, 12:41

Post autor: góral bagienny »

Sten pisze:Ten pokrowiec
pokrowiec to wiadomo, ale to ostateczność. Pokrowiec to duże ograniczenia.
Blues Brothers pisze:tak na pierwszy rzut oka, ta navi nie ma już wsparcia i legalnie nie wygrasz nowej mapy
Ale na drugi rzut oka? Długo z gościem gadałem i twierdzi, że bez trudu z oficjalnej strony TT wgrywa się legalnie uaktualnienia. Podyktowałem mu listę moich oczekiwań i jutro ma mito powgrywać, a do tego podać schemat jak się to robi.
Blues Brothers pisze:szukaj używek TT550
od tysiaka w górę
Blues Brothers pisze:lub nówka salon
1759-2150 pln. Tak to sobie będę mógłzaszaleć jak dostanę odprawę emerytalną... :twisted:
Blues Brothers pisze:Góralu, ja Ciebie proszę, Ty ucz się na moich błędach, zamiast je powielać.
Bardzo cenię Twoją pomoc i jestem Ci za nią wdzięczny, ale chyba wiesz - jak się nie przewrócisz to się nie nauczysz. Tak twierdził Bobek Kobiela w "Wojnie domowej" i ja mu wierzę!
Popularny portal aukcyjny daje mi możliwość zwrotu do dwóch tygodni jeżeli mi się odechce. Nie zawaham się z tego skorzystać jak okaże się, że zostałem zrobiony w bambuko. :P
' :doh: P O E Z J A , G Ł U P K U ! ! ! :doh:
Awatar użytkownika
Blues Brothers
zastępca nadleśniczego
zastępca nadleśniczego
Posty: 3426
Rejestracja: niedziela 31 mar 2013, 17:46

Post autor: Blues Brothers »

Miałem telefon w uchwycie na kierownicy
Miałem navi samochodową w kieszeni, a słuchawkę w uchu.
Miałem Lark a 43 wersja motocyklowa
Miałem starego TomToma ride2 (to chyba taki jak Twój).
Wydałem łącznie prawie tyle co nowy TT550. Za nowego zapłaciłem 1400, kompletny z etui i dożywotnie aktualizację gratis. Jeżeli naprawdę nie wystarczają nam gwiazdy i słońce, nie warto wchodzić w pół środki.
Jest tylko pewien problem , dożywotnia aktualizacja kończy się gdy navi np nie obsłuży już dużych plików. :wink:
Awatar użytkownika
Sten
prezydent
prezydent
Posty: 155104
Rejestracja: czwartek 13 gru 2007, 19:40
Lokalizacja: Łuh

Post autor: Sten »

Nie wystarczy nawigacja w telefonie ...?
"Jak tam było, tak tam było, zawsze jakoś było. Jeszcze nigdy tak nie było, żeby jakoś nie było."
Beer-o-pedia - Encyklopedia piwa
Awatar użytkownika
góral bagienny
wiceminister
wiceminister
Posty: 27539
Rejestracja: sobota 07 cze 2008, 12:41

Post autor: góral bagienny »

Sten pisze: Nie wystarczy nawigacja w telefonie ...?
Wyjaśnię na przykładzie.
W tamtym roku jechałem z Lublina do dom autem z yanosikiem. Gdzieś koło Kraśnika był wypadek, droga zablokowana i niegłupi przecież już Yanosik wrzucił mnie na objazdy. Pojechałem przez Kraśnik (wkurwiony czemu tak) i dalej jakimiś niemal polnymi acz z kapitalną nawierzchnią, dróżkami w stronę Stalowej Woli. Zresztą przez jakowąś Zielonkę, o której istnieniu obok Kraśnika pojęcia nie miałem. Niemal zero ruchu, kapitalne widoki, równiutki asfalcik, no trasa wymarzona na moto! A dalej, od St W do Rzeszowa, wcale nie gorzej, jakaś trasa po której nigdy nie jechałem przez lasy.
Coś jak kiedyś, gdy jechałem z Lublina do nadbużańskiego Kodnia i w lasach Podlasia się zapultałem. Co za kapitalne tereny na motocykl niechcący odkryłem!
Co mi przeszkadza jeździć tak ze smartkiem?
O tej nawigacji to myślę tylko dlatego, że w yanosiku, Google maps czy w maps.me (z takich aplikacji naprzemiennie korzystam) nie umiem precyzyjnie wpisać trasy, a to jest dla mnie podstawa do dającej radość jazdy motocyklem, a nie wybór między drogą najkrótszą a najszybszą. Mogę jednak się mylić i trasę np. w yanosiku można też wpisać z 30-toma punktami pośrednimi, tylko ja jestem głąb.
Druga sprawa to wożenie telefonu jako nawi na kierownicy. Doświadczenia z e Stenowym pokrowcem gotującym mi telefon, czy z troską o niego przy najmniejszym opadzie wskazują mi kierunek inwestycji. Telefon jako pomocw kieszeni - jak najbardziej, porozglądanie się na mapie w czasie przystanku - super ważne, ale jazda rekreacyjna wcześniej zaplanowaną trasą to nie z Yanosikiem!
A wybieram się niedługo w stronę Kurpii pobokami Roztocza i Podlasia, i stąd moje parcie na jakąś pomocną w tym navi. Jak to u mnie bywa decyzje w tym celu bywają często zbyt lekko podejmowane i przez to spudłowane, ale po to mam tu Was, by czasem poczuć cugle. :P
Właśnie jestem w trakcie pakowania do zwrotu kolejnych deszczówek, tym razem REBELHORN 6XL, które, oczywiście!, okazały się jednak za ciasna na kurtkę i portki od Tarbora. Pasa odblaskowego (szelek?) tylko dlatego nie odeślę, bo znalazłem stare szelki elastyczne i wpadłem na pomysł jak z nich w łatwy sposób zrobić dosztukowanie na obwodzie by ten problem ze swoim nie motocyklowym gabarytem przechytrzyć. :twisted:
' :doh: P O E Z J A , G Ł U P K U ! ! ! :doh:
Awatar użytkownika
Sten
prezydent
prezydent
Posty: 155104
Rejestracja: czwartek 13 gru 2007, 19:40
Lokalizacja: Łuh

Post autor: Sten »

Może sięgnij do czasów przednawigacyjnych i klasyczną mapę miej w mapniku na baku ... albo wzorem pilotów na udzie ... na tymże mapa Europy środkowej by się zmieściła ... :roll:
"Jak tam było, tak tam było, zawsze jakoś było. Jeszcze nigdy tak nie było, żeby jakoś nie było."
Beer-o-pedia - Encyklopedia piwa
Awatar użytkownika
góral bagienny
wiceminister
wiceminister
Posty: 27539
Rejestracja: sobota 07 cze 2008, 12:41

Post autor: góral bagienny »

Od papierowej mapy u mnie zawsze się zaczyna, i jak tylko mam właściwy teren to ją zabieram ze sobą. Ale gdy się jest coraz bardziej ślepnącym gawronem i zależnie od sytuacji trzeba żonglować różnymi goglami, to przydaje się zdecydowanie podpowiadający pilot.
Wiem, wiem, są okulary dwuogniskowe czy progresy, ale koszt ich dorównuje kosztowi porządnej nawigacji, a po roku trzeba by je zmieniać, bo starość to tylko głupiemu radość.
Próbowałem już rozpisywać sobie skręty trasy dużymi bukwami na tekturce przyklejanej do baku, i jest to jakiś pomysł, dobry acz pełen ułomności.
Jednak przydałaby się jakaś dobra, świetnie zabezpieczona nawigacja. Bank mało jaja nie zniesie żeby mi pomóc, co trzy dni podsyła kolejne propozycje zwiększenia kredytu, no ale bez jaj... I tak już przeinwestowałem. Nie wykluczam jednak, że jak się wkurwię, a jeździć będę tyle co zamierzam i żadne medyczne poprawy układu ruchowego (coraz gorzej z biodrem...) mi w tym przeszkadzać nie będą, to w końcu zadam tu pytanie - TomTom czy Garmin?
Na razie jednak szukam po omacku wkurzając tym poczciwego BB. :P
' :doh: P O E Z J A , G Ł U P K U ! ! ! :doh:
Awatar użytkownika
góral bagienny
wiceminister
wiceminister
Posty: 27539
Rejestracja: sobota 07 cze 2008, 12:41

Post autor: góral bagienny »

Gość od tego starego TomToma tak mi sprawozdawa:
Udało mi się znaleźć trochę czasu dziś i zaktualizowałem mapy.

Obecnie są dwie:
1. Mapa Polski z lutego 2021

2. Mapa europy wschodniej z lutego 2021 - w załączniku opis krajów wraz z obrazkiem.

Mapy przełączamy w opcjach nawigacji - jest to proste i intuicyjne - jako podstawowa jest ustawiona Polska.
Więc może coś z tego będzie...
' :doh: P O E Z J A , G Ł U P K U ! ! ! :doh:
Awatar użytkownika
Blues Brothers
zastępca nadleśniczego
zastępca nadleśniczego
Posty: 3426
Rejestracja: niedziela 31 mar 2013, 17:46

Post autor: Blues Brothers »

Fajnie się jeździ bez navi. Zwykła mapa....w pamięci - no dobra w kieszeni :wink: i koniec języka za przewodnika :) ale...
Navi motocyklowa TT ma fajną funkcję drogi kręte i górzyste :D
Czyli to co tygrysy lubią najbardziej.
Co do telefonu, gdy się przegrzeje, zamoknie, spadnie i potrzaska...jak zadzwonisz po pomoc ?. Jak zniszczysz niezniszczalną navi, zawsze masz w kieszeni telefon ratunkowy.
Jeżeli nowy TT/garmin odpada, można się wspomagać starszą navi, że starszymi mapami (w końcu lokalnych dróg wiele nie przybywa), lub wyciągnąć z szuflady stary telefon i jeździć na Google map. Aktualny telefon pozostaje w kieszeni, jak wyżej napisałem.
Jest też tak, że jak prowadzisz grupę to musisz jechać na pewniaka, oni tobie ufają. Wtedy navi robi robotę :)
Awatar użytkownika
Blues Brothers
zastępca nadleśniczego
zastępca nadleśniczego
Posty: 3426
Rejestracja: niedziela 31 mar 2013, 17:46

Post autor: Blues Brothers »

góral bagienny, wejdź na stronę TT, zaloguj się i sam sprawdź aktualizację.
Awatar użytkownika
góral bagienny
wiceminister
wiceminister
Posty: 27539
Rejestracja: sobota 07 cze 2008, 12:41

Post autor: góral bagienny »

Tyle to już wczoraj zrobiłem
. Ale tylko tyle...
Po niedzieli wszystko będzie jasne. 😏
' :doh: P O E Z J A , G Ł U P K U ! ! ! :doh:
Awatar użytkownika
góral bagienny
wiceminister
wiceminister
Posty: 27539
Rejestracja: sobota 07 cze 2008, 12:41

Post autor: góral bagienny »

O navi jeszcze niczego nie napiszę bo, i owszem, zalogowałem się, ale , żeby możliwość aktualizacji się ukazała to trzeba się urządzeniem podłączyć. A ja tego TomToma z wykopalisk już otrzymałem ale czasu mi zbrakło na takie manewry. J4ednak sprawdziłem, jest mapa Polski i mapa połowy Europy (wszystko na wschód od Niemiec /ale z Austrią/ Francji i Włoch, z Cyprem, Ukrainą i dużą częścią Rosji, czyli mam swoje kochane Bałkany i czegóż mi więcej potrzeba, skoro tam i tak nie pojadę?
Sprawdziłem bt, i owszem, działa, ochoczo skomunikował się ze smartkiem a nawet bardzo chciał pobrać od niego książką adresową. Co do baterii też nie wygląda to źle bo z godzinę po nim hulałem a status naładowania uszczknął okruszek ikonki.
Ale co tam navi, jedynie kwiatek do kożucha (czy przywiędły to się dopiero każe), gdy dzieją się sprawy wielkie!
Odprowadziłem Mrucza do polecanego powszechnie machera (słynnego i poważanego lokalnie niczym Tarbor w swoim segmencie działalności) i to był dobry krok i właściwy moment. Po dojeździe okazało się, ze silnik jest obficie zroszony olejem. Coś mi tam tłumaczył bodaj o zaworach czy czymś takim, ale już nie pamiętam, bo byłem nieco zaszokowany. Raczej przed wyjazdem do niego tego nie widziałem, a przejechałem niecałe 40 km. Listę stworzona z podpowiedzi BB kwitował potwierdzającym kiwaniem głowa, chociaż zerkał na mnie z uśmieszkiem, bo od razu zorientował się, że mentalnie nie jestem w stanie tego sam zaproponować. Ale traktował mnie, pomimo iż od razu przyznałem się do mechanicznego profanum, cierpliwie i z wyrozumieniem. A nawet z zaskakującą mnie życzliwością. Tłumaczył przez godzinę jak ksiądz Kaśce na miedzy, mimo, że garaż zapchany był pilną robotą.
Pytał co wiem o historii motocykla i delikatnie mi dojaśnił, ze to iż nabyłem go od osoby darzonej najwyższym zaufaniem nie jest dla niego wiadomością kluczową. Ale że o dokonywanych regulacjach, wymianach i kontrolach nie widziałem nic, no to z uśmiechem poinforował mnie, że robota może potrwać ze trzy dni dłużej niż początkowo myślał.
Dopytywał się czy na zakrętach to ja rządzę czy może swoje próbuje przeforsować motocykl, bo przednie zawieszenie ocenił jak zbyt miękkie, na granicy bezpieczeństwa. Cmokał z uznaniem nad oponami z najwyższej półki, zachowującymi długo fantastyczną miękkość, więc jeśli nie znajdzie jakichś pęknięć to nie warto ich ruszać. Obśmialiśmy montaż i włącznik light barów uzgadniając konieczność przeróbki części instalacji. Wybraliśmy egzemplarz odpowiadającego mi gniazda zasilającego (dwa USB plus sam wtyk 12V) odrzucając taki chromowany bajer dla snobów za ponad 200 pln i kwalifikując jako odpowiedni porządnie wyglądający i ponoć trwały plastik za 1/5 ceny błyskotki. Tłumaczył mi jak różnić się będzie działanie po podpięciu "pod kostkę" od podpięcia pod aku, ale chyba zaordynowałem zrobienie tak, by było dobrze.
Ma na bieżąco informować mnie o wynikach obdukcji i stosować tylko wspólnie uzgodnione i zaakceptowane ekonomicznie rozwiązania. Nie wykluczam więc, że biedny BB będzie przeze mnie molestowany na cito. :P
' :doh: P O E Z J A , G Ł U P K U ! ! ! :doh:
Awatar użytkownika
Sten
prezydent
prezydent
Posty: 155104
Rejestracja: czwartek 13 gru 2007, 19:40
Lokalizacja: Łuh

Re: MOTORY

Post autor: Sten »

Uda Ci się jeszcze w tym sezonie odebrać Mruczka od speca ...?
"Jak tam było, tak tam było, zawsze jakoś było. Jeszcze nigdy tak nie było, żeby jakoś nie było."
Beer-o-pedia - Encyklopedia piwa
Awatar użytkownika
góral bagienny
wiceminister
wiceminister
Posty: 27539
Rejestracja: sobota 07 cze 2008, 12:41

Re: MOTORY

Post autor: góral bagienny »

Jakieś kroćce pomiędzy gaźnikiem (?) a cylindrami(? - już nie pamiętam a się nie znam) okazały się być spękane i trzeba jeszcze nowe zamówić (+280pln) Jak dojdą w poniedziałek to na wtorek będzie.
' :doh: P O E Z J A , G Ł U P K U ! ! ! :doh:
Awatar użytkownika
Blues Brothers
zastępca nadleśniczego
zastępca nadleśniczego
Posty: 3426
Rejestracja: niedziela 31 mar 2013, 17:46

Re: MOTORY

Post autor: Blues Brothers »

Fałszywe powietrze łapał ?
Awatar użytkownika
Blues Brothers
zastępca nadleśniczego
zastępca nadleśniczego
Posty: 3426
Rejestracja: niedziela 31 mar 2013, 17:46

Re: MOTORY

Post autor: Blues Brothers »

Fałszywe powietrze łapał ?
Będzisz musiał Góralu trochę podgonić , tylko w ostatni weekend prawie tysiąca zrobiłem :lol: że o wcześniejszych nie wspomnę.
PS
chociaż na wodzie to mnie odstawiłeś :oops:
Awatar użytkownika
góral bagienny
wiceminister
wiceminister
Posty: 27539
Rejestracja: sobota 07 cze 2008, 12:41

Re: MOTORY

Post autor: góral bagienny »

Blues Brothers pisze: czwartek 24 cze 2021, 18:27 Fałszywe powietrze łapał ?
Pewnie o to chodziło, tylko że ja mogłem nie zauważać. Macher powiedział, że można by zaryzykować i to zostawić, ale silnik chodziłby "na kwadratowo". I że teraz to już na pewno trzeba będzie synchronizację gaźników zrobić, bo wcześniej twierdził że może się bez tego obędzie. Rozmowa była telefoniczna i więcej niczego nie wiem.
Blues Brothers pisze: czwartek 24 cze 2021, 18:27 Będzisz musiał Góralu trochę podgonić
Przyszły, ten już lipcowy łykend , mam zamiar sobie przedłużyć o dwa dni urlopu, i wybrać się na Kurpie via Lublin, tak że z 1,5k km pewnie wyjdzie. :P
Byle Mrucz śmigał.
' :doh: P O E Z J A , G Ł U P K U ! ! ! :doh:
Awatar użytkownika
Sten
prezydent
prezydent
Posty: 155104
Rejestracja: czwartek 13 gru 2007, 19:40
Lokalizacja: Łuh

Re: MOTORY

Post autor: Sten »

góral bagienny pisze: czwartek 24 cze 2021, 17:39 Jak dojdą w poniedziałek to na wtorek będzie.
Mam cichą nadzieję, że do czwartku będzie ... :roll:
"Jak tam było, tak tam było, zawsze jakoś było. Jeszcze nigdy tak nie było, żeby jakoś nie było."
Beer-o-pedia - Encyklopedia piwa
Awatar użytkownika
góral bagienny
wiceminister
wiceminister
Posty: 27539
Rejestracja: sobota 07 cze 2008, 12:41

Re: MOTORY

Post autor: góral bagienny »

Ja wyraziłem macherowi głośną nadzieję, że środa to termin ostateczny.
' :doh: P O E Z J A , G Ł U P K U ! ! ! :doh:
Awatar użytkownika
Sten
prezydent
prezydent
Posty: 155104
Rejestracja: czwartek 13 gru 2007, 19:40
Lokalizacja: Łuh

Re: MOTORY

Post autor: Sten »

Trzymaj się tego niczym niepodległości ...
"Jak tam było, tak tam było, zawsze jakoś było. Jeszcze nigdy tak nie było, żeby jakoś nie było."
Beer-o-pedia - Encyklopedia piwa
ODPOWIEDZ