Panel leśniczego SILP

SILP, BIP, ACER, GIS, Raporty, mapy numeryczne...

Moderator: Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Kuna lesna
inżynier nadzoru
inżynier nadzoru
Posty: 1844
Rejestracja: czwartek 12 paź 2006, 00:41
Lokalizacja: Z puszczy

Post autor: Kuna lesna »

Piotrek pisze:No i dlatego "metoda Capriego" jest metodą ze wszech miar słuszną, bowiem zmniejsza nakład pracy a także (co nie do przecenienia!) do minimum ogranicza stres związany z ową "kontrolą objazdową." :lol:
Nie zgadzam się uważam że wersje elektroniczne są lepsze od czasu wprowadzenia map na SILP web idzie mi to bardzo szybko i nie zalewa mnie krew jak chcę lub ktoś coś mi zmieni w układzie sadzonek i rysować kilka razy ten sam temat .
Po za tym ile razy zaplanowany gatunek i jego powierzchnia tak bardzo odbiegają od terenu . Nie wiem jak Capricorn ja mam mapy glebowe , teren znam od kilkudziesięciu lat i najczęstsze zmiany to brak jakiegoś gatunku w szkółce . Zmiana takiego gatunku na mapie w SILP web zmienia się trzema kliknięciami .
jest jeszcze taki myk że można do planowania użyć narzędzi np Mlas inż gdzie całą warstwę przerzucasz z terenu na mapę .
Awatar użytkownika
j24
Admin
Admin
Posty: 21462
Rejestracja: wtorek 25 lis 2008, 21:16
Lokalizacja: Wlk. Ks. Maz.

Post autor: j24 »

Kuna lesna pisze:(...)
Piotrek pisze:Co można sprawdzić na szkicu (zza biurka) na tym etapie? Oto tajemnica wiary...(*)

Piotrek np czy skład gatunkowy pasuje do siedliska a jeżeli nie co jest powodem zmiany gatunków .
Oprócz tego, czy się zgadzają (domykają) powierzchnie, czy są wszystkie wymagane informacje, podpisy itd.
Nie troszczcie się więc zbytnio o jutro, bo jutrzejszy dzień sam o siebie troszczyć się będzie. Dosyć ma dzień swojej biedy. (Mt 6,34)
Awatar użytkownika
Piotrek
Admin
Admin
Posty: 95590
Rejestracja: sobota 28 maja 2005, 00:00
Lokalizacja: ze wsząd
Kontakt:

Post autor: Piotrek »

Kuna lesna pisze:Piotrek np czy skład gatunkowy pasuje do siedliska a jeżeli nie co jest powodem zmiany gatunków .
Taka kontrola sugeruje, że inż. (czasem aż mgr!) na szczeblu rdLP jest bardziej kompetentny i "kumaty" od swego odpowiednika w n-ctwie.
Nie można założyć, że tam "na dole" siedzą mądrzy i doświadczeni ludzie i jeśli coś robią to robią to dlatego, że znają swój teren lepiej niż ktokolwiek inny? Że jeśli podjęli takie a nie inne decyzje (do których są upoważnieni i których nie muszą zatwierdzać "wyższe instancje") w sprawie konkretnej powierzchni to jest to zmiana uzasadniona?
j24 pisze:Oprócz tego, czy się zgadzają (domykają) powierzchnie, czy są wszystkie wymagane informacje, podpisy itd.
Ty to poważnie piszesz??? Do sprawdzenia takich pierdół musi być angażowana rdLP?! Bo matoły w n-ctwach mogły by cos przeoczyć albo sie w rachunkach pomylić?!
Poezja to opisanie uczuć słowami, a świata - uczuciami.
***Unless otherwise stated, my posts are my opinion, not official***
No trees were killed to send this message, however, a large number of electrons were terribly inconvenienced.

Awatar użytkownika
Capricorn
Admin
Admin
Posty: 58515
Rejestracja: czwartek 14 lis 2013, 23:18

Post autor: Capricorn »

Kuna lesna pisze:Jako że szkic poprawiamy kilka razy lub wcale to wersja elektroniczna jest lepsza bo szybko można to skorygować.
Tyko właściwie powiedz mi...po co? Ja jestem w stanie to zrozumieć jeśli ktoś pracuje w litych sośninach i w kancelarii rysuje sobie gniazda, a później przenosi je do terenu. Wówczas rzeczywiście łatwiej jest te parę kółek sobie wkreślić na stałe. Ja w moich krzakach muszę każde gniazdo wyznaczyć w terenie i w mLasie mam gniazda oraz ich powierzchnię, obwód, a w uwagach dopisuję do każdej gatunek do odnowienia w postaci warstwy osobnej dla każdej rębni. Jeszcze przed rozpoczęciem projektowania rębni zastanawiam się ile jakiego gatunku powinienem posadzić, by uzyskać właściwy układ względem typu drzewostanu. Później idę do buszu i okazuje się, że z samych podrostów i drugich pięter mam sporo powierzchni jedynie do odsłonięcia, więc często okazuje się, że w ogóle nie będę jakiegoś gatunku sadził, albo posadzę go tylko w ilościach śladowych bo w znacznej części już jest na gruncie.
Tak, czy inaczej na wyznaczonych gniazdach mam wszystkie dane do projektu. Danych ze szkicu zrębowego w ogóle nie potrzebuję, bo mam je na każdym gnieździe, więc wystarczy zliczyć powierzchnie poszczególnych gatunków i wpisać dane do notatnika. Projektując sadzonki i tak podaję więźbę, więc liczba sztuk sama wychodzi i tym się zajmować nie muszę.
ZULowi drukuję mapkę gniazd i ręcznie w parę minut wkreślam tuż przed odnowieniem co gdzie ma rosnąć i tyle.
Zalety:
- oszczędność czasu - nie muszę przerabiać wielokrotnie tego samego szkicu, sztucznie rozdzielać jednego gniazda na wiele innych tylko po to, by kolorki na mapie się pojawiły, a ponieważ mam zajefajną drukarkę, która drukuje w każdym kolorze o ile jest on czarny, więc mój ZUL otrzymałby czarno-czarno-szarą mapę szkicu :D
- oszczędność nerwów - nasz system działa tak, jak działa. Zdarza się, że wywala nas w kosmos tuż przed zapisaniem projektu, albo wielokrotnie w czasie pracy
- rzeczywiste odzwierciedlenie układu sadzonek z tym w terenie.

Wady:
- wszystko trwa byt szybko i leśniczy ma czas na głupie pomysły
- mało szkiców i ich kolejnych wersji do sprawdzania czy "władze" wyraziły zgodę na modyfikację i na jakiej podstawie to nastąpiło, bo przecież pierwotny szkic był zatwierdzony, a skoro tak to dlaczego został zmieniony i czemu od początku nie był wykonany poprawnie, no i wreszcie, czy skład tego nowego szkicu jest zgodny z siedliskiem...? :roll:
Kuna lesna pisze:Jako że szkic poprawiamy kilka razy
Widać masz bardzo dużo czasu, że wolisz poprawiać wielokrotnie tę samą robotę... :roll:
Kuna lesna pisze:Piotrek np czy skład gatunkowy pasuje do siedliska a jeżeli nie co jest powodem zmiany gatunków .
Ech... Jak zawsze... trza sprawdzać gospodarza, bo on pewnie nie wie co i gdzie ma sadzić, a zza biurka najlepiej to widać... 8) :P
Kuna lesna pisze:Nie zgadzam się uważam że wersje elektroniczne są lepsze od czasu wprowadzenia map na SILP
A to zupełnie inna sprawa. Ja również uważam, że szkice elektroniczne są lepsze niż ręczne. Jestem szczerze za tym, ale chciałbym modyfikacji tego narzędzia. Chodzi o to, bym sczytując poligon ze szkicu zrębowego (ewentualnie z mLasu gdy coś wyjdzie inaczej niż na szkicu) mógł na danym poligonie zapisać kilka gatunków w postaci listy. ZHL pozwalają na sadzenie na jednym gnieździe kilku gatunków, a szkic nie no i to powoduje zbędną robotę oraz konieczność tworzenia wirtualnych gniazd w obrębie jednego PNSW.
Kuna lesna pisze:Nie wiem jak Capricorn ja mam mapy glebowe
Mam je również i używam, ale obawiam się, że profile glebowe nie są robione w każdym wydzieleniu i mapa glebowa to właściwie szkic, a nie rzeczywisty układ gleb niestety. Dlatego wymyślono pojęcie mikrosiedlisk, żeby w jakiś sposób usprawiedliwić istnienie szczerego piachu na siedlisku Lśw jak to się czasami zdarza... :wink:
Kuna lesna pisze: można do planowania użyć narzędzi np Mlas inż gdzie całą warstwę przerzucasz z terenu na mapę .
Otóż to! Ja właśnie z tego narzędzia korzystam i warstwa gniazd to kilka - kilkanaście pomierzonych PNSW. Teraz aby stworzyć szkic muszę każde z tych gniazd podzielić na kilka wirtualnych gniazd, bo chcę/muszę z jakiegoś powodu posadzić łącznie jakiegoś buka i lipę, czy tam dęba i świerka... Co więcej w przypadku zmian musze znowu korygować te gniazda, albo tworzyć na nich kolejne w przypadku zmiany lokalizacji tego wirtualnego gniazdka. Jeśli by to była jedna rębnia na rok to spoko, ale jeśli ktoś ma kilkadzieścia hektarów takich gniazd do wielokrotnego przerabiania to ja serdecznie współczuję.
Chyba nawet na forum jakiś rok, czy dwa temu ktoś o tym pisał... :roll: :|
Piotrek pisze:Taka kontrola sugeruje, że inż. (czasem aż mgr!) na szczeblu rdLP jest bardziej kompetentny i "kumaty" od swego odpowiednika w n-ctwie.
Najlepsze w tym wszystkim jest to, że odpowiada za wszystko i tak leśniczy, a o ile wiem, to właśnie teren na ocenach pełnych zazwyczaj najlepiej wypada. Znaczy chyba trochę znamy się na swojej robocie... :roll:
Piotrek pisze:Ty to poważnie piszesz??? Do sprawdzenia takich pierdół musi być angażowana rdLP?! Bo matoły w n-ctwach mogły by cos przeoczyć albo sie w rachunkach pomylić?!
Bo też taka styuacja ma prawo się zdarzyć wtedy, gdy dzieli się gniazda na jakieś popierdółki. Mając wyrysowane gniazdo w mLasie mam konkretną powierzchnię i jest ona niezmienna. Tworząc dodatkowe gniazda w gniazdach może się zdarzyć, że coś na coś najedzie, albo zostanie puste i wówczas nagle gdzieś umyka pół ara sadzonki, a to już kryminał i w ogóle sabotaż... :lol:
"Słowa mają ogromną moc, więc naszą powinnością jest te słowa kontrolować. Inaczej mogą zdziałać wiele zła" - Mordimer Madderdin
Awatar użytkownika
Blues Brothers
zastępca nadleśniczego
zastępca nadleśniczego
Posty: 3433
Rejestracja: niedziela 31 mar 2013, 17:46

Post autor: Blues Brothers »

I jak do tej pory, te nasze lasy rósł bez SILPU :lol:
Awatar użytkownika
drwalnik
Admin
Admin
Posty: 67025
Rejestracja: wtorek 13 lip 2004, 00:00
Lokalizacja: z drewna
Kontakt:

Post autor: drwalnik »

... zaiste niepojęte, jak one mogły rosnąć bez SILP :cry: jakim prawem? bez decyzji zarządczych generalnego?
Awatar użytkownika
Capricorn
Admin
Admin
Posty: 58515
Rejestracja: czwartek 14 lis 2013, 23:18

Post autor: Capricorn »

Kuna lesna pisze:To ciekawe co piszesz bo ja projektem szkicu podpieram sie przy projektowaniu odnowień w WEB SILP i tam jak byś nie kombinował to każdy gatunek musi być wprowadzony z osobna
O widzisz... Rysując szkic wprowadzasz gatunek sadzonki, powierzchnię, więźbę i ich liczbę, po czym dokładnie te same wartości musisz wprowadzić tworząc plan. To tak, jak byś ręcznie musiał wpisywać gatunki i sortymenty do pozyskania na szkicu zrębowym. Czy nie jest to dublowaniem roboty?
Ja naprawdę nie jestem przeciwny szkicom, ale niechże będą one maksymalnie uproszczone.
Parę stron wcześniej koleżanka pytała jak usuwać wierzchołki poligonów, bo (pewnie z powodu nieregularności gniazda) musi pierdylion punktów przesuwać nakładając je na siebie. Wczoraj to przećwiczyłem i faktycznie punkty się nakładają i jeśli trzeba kolejny raz korygować powierzchnię to trzeba każdy z nich znowu przeciągać w inne miejsce. Niby drobiazg, ale upierdliwy i pracochłonny przy większej liczbie gniazd, albo ich jakimś skomplikowanym układzie. Dołożenie polecenia "usuń wierzchołek poligonu" lub coś podobnego byłoby ze wszech miar wskazane...
Kuna lesna pisze:Zatwierdzenie po sprawdzeniu przez IN i podpisane przez N-czego .
Jak już wcześniej wspomniałem skoro coś jest zatwierdzone i przyklepane, to nie powinno być zmieniane, a jeśli już to pewnie na pisemny wniosek leśniczego z sensownym umotywowaniem i oczywiście po sprawdzeniu przez IN. Za stan lasu odpowiada jednoosobowo leśniczy. Z racji wykształcenia (oraz obserwacji lasu) wie najlepiej co i gdzie powinien sadzić. Czy naprawdę niezbędna jest kontrola IN oraz podpis nadleśniczego na każdym szkicu odnowieniowym? Niewielkie jest zaufanie do wiedzy i umiejętności leśników...
Kuna lesna pisze:Same szkice są kontrolowane w pierwszej kolejności podczas kontroli z RDLP

A no chyba, że o to chodzi i szkice są potrzebne do wykazania niezbędności istnienia organów kontrolnych... :roll: :wink:
"Słowa mają ogromną moc, więc naszą powinnością jest te słowa kontrolować. Inaczej mogą zdziałać wiele zła" - Mordimer Madderdin
Awatar użytkownika
Piotrek
Admin
Admin
Posty: 95590
Rejestracja: sobota 28 maja 2005, 00:00
Lokalizacja: ze wsząd
Kontakt:

Post autor: Piotrek »

Capricorn pisze:Dołożenie polecenia "usuń wierzchołek poligonu" lub coś podobnego byłoby ze wszech miar wskazane...
Ale to z kolei wymusi założenie kontroli czy nie jest to któryś z ostatnich trzech wierzchołków poligonu. Bo tych ostatnich usunąć nie można, gdyż poniżej trzech punktów (nie leżących na tej samej prostej) to już nie jest poligon... :)
Poezja to opisanie uczuć słowami, a świata - uczuciami.
***Unless otherwise stated, my posts are my opinion, not official***
No trees were killed to send this message, however, a large number of electrons were terribly inconvenienced.

Awatar użytkownika
Capricorn
Admin
Admin
Posty: 58515
Rejestracja: czwartek 14 lis 2013, 23:18

Post autor: Capricorn »

Taka kontrola już jest. Znacznik zatwierdzania staje się aktywny po założeniu minimum trzech punktów. Przynajmniej podczas tworzenia poligonów :)
"Słowa mają ogromną moc, więc naszą powinnością jest te słowa kontrolować. Inaczej mogą zdziałać wiele zła" - Mordimer Madderdin
Awatar użytkownika
Piotrek
Admin
Admin
Posty: 95590
Rejestracja: sobota 28 maja 2005, 00:00
Lokalizacja: ze wsząd
Kontakt:

Post autor: Piotrek »

Ano właśnie. Ale czy przy usuwaniu, gdy usuniesz jeden z ostatnich trzech to znacznik znów stanie się nieaktywny?
Poezja to opisanie uczuć słowami, a świata - uczuciami.
***Unless otherwise stated, my posts are my opinion, not official***
No trees were killed to send this message, however, a large number of electrons were terribly inconvenienced.

Awatar użytkownika
maverick
dyrektor regionalny
dyrektor regionalny
Posty: 6751
Rejestracja: czwartek 24 sie 2006, 22:09

Post autor: maverick »

Jedno pytanie...
Wklepuję wnioski gospodarcze w "panelu", "plany" i "projekty planów". A jak potem je wydrukować do ewentualnej kontroli i zatwierdzenia w terenie ?? Nigdzie nie mogę znaleźć słynnego 'generuj wydruk".
Jest to stary błąd, na tym utrzymywanie lasu zasadzać, żeby żadnego drzewa nie tykać. Każda rzecz w przyrodzie ma swój kres, do którego przyszedłszy, trwa czas niejaki w dobrym stanie, ten przebywszy, psuć się musi. Drzewo przestarzałe staje się niezdatnym i próżno miejsce zalega: trzeba go więc w czasie doskonałej jego pory wycinać, ale w tym wycinaniu tak poczynać roztropnie, żeby aktualna korzyść dalszej nie przeszkadzała.
Ignacy Krasicki
Awatar użytkownika
j24
Admin
Admin
Posty: 21462
Rejestracja: wtorek 25 lis 2008, 21:16
Lokalizacja: Wlk. Ks. Maz.

Post autor: j24 »

Najpierw robisz transfer.
A później wchodzisz w raporty i dopiero tam generujesz stosowne wydruki.
Nie troszczcie się więc zbytnio o jutro, bo jutrzejszy dzień sam o siebie troszczyć się będzie. Dosyć ma dzień swojej biedy. (Mt 6,34)
Awatar użytkownika
Kuna lesna
inżynier nadzoru
inżynier nadzoru
Posty: 1844
Rejestracja: czwartek 12 paź 2006, 00:41
Lokalizacja: Z puszczy

Post autor: Kuna lesna »

No niekoniecznie. Jest w panelu projekty wniosków w raportach i tam drukujesz albo szczegółowo albo ogólnie jeszcze przed transferem .
Awatar użytkownika
Capricorn
Admin
Admin
Posty: 58515
Rejestracja: czwartek 14 lis 2013, 23:18

Post autor: Capricorn »

Nie wiem... Może jestem jakiś dziwny, ale dla mnie znacznie bardziej przyjazne jest tworzenie planów w rejestratorze. Co prawda mniejsze literki, ale większa jest przejrzystość planów.
"Słowa mają ogromną moc, więc naszą powinnością jest te słowa kontrolować. Inaczej mogą zdziałać wiele zła" - Mordimer Madderdin
Awatar użytkownika
Kuna lesna
inżynier nadzoru
inżynier nadzoru
Posty: 1844
Rejestracja: czwartek 12 paź 2006, 00:41
Lokalizacja: Z puszczy

Post autor: Kuna lesna »

Oj Capricorn :lol: :lol:
Awatar użytkownika
Kuna lesna
inżynier nadzoru
inżynier nadzoru
Posty: 1844
Rejestracja: czwartek 12 paź 2006, 00:41
Lokalizacja: Z puszczy

Post autor: Kuna lesna »

Dokładna ścieżka do wydruku to panel leśniczego -raporty - planowanie -projektowanie-projekty wniosków
Awatar użytkownika
Capricorn
Admin
Admin
Posty: 58515
Rejestracja: czwartek 14 lis 2013, 23:18

Post autor: Capricorn »

Kuna lesna pisze:Oj Capricorn :lol: :lol:
Sugerujesz, że mam spróbować się przekonać? ;/
"Słowa mają ogromną moc, więc naszą powinnością jest te słowa kontrolować. Inaczej mogą zdziałać wiele zła" - Mordimer Madderdin
Awatar użytkownika
Kuna lesna
inżynier nadzoru
inżynier nadzoru
Posty: 1844
Rejestracja: czwartek 12 paź 2006, 00:41
Lokalizacja: Z puszczy

Post autor: Kuna lesna »

Jak najbardziej, bo w niektórych RDLP od 2 lat tylko przez panel więc chyba prędzej czy później chyba będziesz musiał :)
Awatar użytkownika
Capricorn
Admin
Admin
Posty: 58515
Rejestracja: czwartek 14 lis 2013, 23:18

Post autor: Capricorn »

...kurcze, więc znowu ważniejsze jest siedzenie przed ekranem komputera niż praca terenowa. Ja 90% planów robię na rejestratorze w terenie, bo nie muszę dublować pisania w książce, by to samo przenosić do systemu w kancelarii. Ech... ;/

No chyba, że panel będzie dostępny z poziomu rejestratora/smartfona, a praca równie intuicyjna, to i owszem wówczas będę bardzo za :)
"Słowa mają ogromną moc, więc naszą powinnością jest te słowa kontrolować. Inaczej mogą zdziałać wiele zła" - Mordimer Madderdin
Awatar użytkownika
maverick
dyrektor regionalny
dyrektor regionalny
Posty: 6751
Rejestracja: czwartek 24 sie 2006, 22:09

Post autor: maverick »

Kuna lesna pisze:No niekoniecznie. Jest w panelu projekty wniosków w raportach i tam drukujesz albo szczegółowo albo ogólnie jeszcze przed transferem .
Gdyby tak było to bym nie pytał. :wink:
Nie ma nic co można by nacisnąć "drukuj". A mi chodzi o wydruk projektów planów przed zatwierdzeniem przez inż. czy zast., aby móc z tym jeździć po terenie i korygować ewentualne błędy czy dodatkowe sprawy.
Jest to stary błąd, na tym utrzymywanie lasu zasadzać, żeby żadnego drzewa nie tykać. Każda rzecz w przyrodzie ma swój kres, do którego przyszedłszy, trwa czas niejaki w dobrym stanie, ten przebywszy, psuć się musi. Drzewo przestarzałe staje się niezdatnym i próżno miejsce zalega: trzeba go więc w czasie doskonałej jego pory wycinać, ale w tym wycinaniu tak poczynać roztropnie, żeby aktualna korzyść dalszej nie przeszkadzała.
Ignacy Krasicki
ODPOWIEDZ