Aktualności
Czy to to akt zemsty za wykluczenie dyrektora?
"Niniejszym informujemy, że otrzymaliśmy od dyrektora Adamczaka pismo, w którym zawiadamia nas o zamiarze dyscyplinarnego zwolnienia Piotra Tałałasa, wiceprzewodniczącego Zakładowej Organizacji Związkowej NSZZ Solidarność przy RDLP Wrocław. Uzasadnienie zwolnienia, jakie podał w swoim piśmie dyrektor Adamczak jest od początku do końca wydumane. Zarzucił mianowicie Piotrowi Tałałasowi, że nie powiadomił o nielegalnym rozpoczęciu inwestycji w Zieleńcu ani o przyjazdach w tej sprawie Bolesława Andrzeja Bdzikota do nadleśnictwa Zdroje.
W naszej ocenie jest to akt zemsty za wykluczenie dyrektora Adamczaka z grona członków związku NSZZ "Solidarność", o czym niedawno informowaliśmy a także rozpaczliwa próba przerzucenia odpowiedzialności za nieprawidłowości, do których doszło podczas budowy wyciągu w nadleśnictwie Zdroje.
O zaistniałej sytuacji powiadomiliśmy już dyrektora generalnego, jeżeli to nie pomoże, sprawa znajdzie swój finał w sądzie.
Członkowie Komisji Zakładowej NSZZ "Solidarność" przy RDLP we Wrocławiu
Poniżej treść listu Zakładowej Organizacji Związkowej przy RDLP we Wrocławiu do Dyrektora Generalnego Lasów Państwowych z dnia 5. marca 2010 roku.
W imieniu Komisji Zakładowej Organizacji Związkowej NSZZ Solidarność przy biurze RDLP we Wrocławiu pragniemy poinformować Pana Dyrektora, iż w dniu 3 marca 2010 roku otrzymaliśmy pismo dyrektora Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych we Wrocławiu, w którym zawiadamia on o swoim zamiarze rozwiązania umowy o pracę z Panem Piotrem Tałałasem, bez wypowiedzenia z winy pracownika.
Należy zauważyć, że Pan Piotr Tałałas pełni funkcję zastępcy przewodniczącego ZOZ NSZZ "Solidarność" przy Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych we Wrocławiu i z tej racji korzysta ze szczególnej ochrony w rozumieniu przepisów art. 32 ustawy z dnia 23.05.1991 r. o związkach zawodowych (Dz. U. z 2001 r. 79, poz. 854 ze zmianami). Faktycznie, kieruje on obecnie pracami komisji, z uwagi na ciężką chorobę po przebytym zawale serca, przewodniczącego Ryszarda Grusia. Są podstawy, aby przypuszczać, że stan przewodniczącego Grusia jest spowodowany długotrwałymi prześladowaniami o charakterze mobbingowym ze strony dyrektora Adamczaka. O prześladowaniach członków związku zawodowego NSZZ "Solidarność" w dyrekcji informowaliśmy już wielokrotnie Pana Dyrektora. Podobnie, jak informowaliśmy również o przypadkach łamania prawa pracy i przepisów BHP, ustawy o związkach zawodowych i o odmawianiu prawa do informacji publicznej. Niestety, zazwyczaj bezskutecznie. W tym kontekście zamierzone działanie, o którym informujemy na wstępie, odbieramy jako dalszy ciąg represji wobec członków związku, zwłaszcza, że przedstawione zarzuty są całkowicie bezpodstawne. Swoiste kuriozum stanowi zarzut dyrektora Wojciecha Adamczaka, iż Pan Piotr Tałałas, mając wiedzę o przyjazdach Bolesława Andrzeja Bdzikota do Nadleśnictwa Zdroje w sprawie budowy wyciągu w Zieleńcu, nie poinformował o tym przełożonych.
Panu dyrektorowi Wojciechowi Adamczakowi umyka fakt, iż Bolesław Andrzej Bdzikot realizował polecenia wyjazdu służbowego pod nadzorem swojego bezpośredniego przełożonego. Nadmienić należy, że Bolesław Andrzej Bdzikot, który pełnił w tamtym czasie funkcję p.o. naczelnika wydziału właściwego do spraw kadr, podlegał bezpośrednio dyrektorowi Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych we Wrocławiu i jemu składał sprawozdania z wyjazdu. Fakt przyjazdów do wymienionego wyżej nadleśnictwa nie mógł więc stanowić dla niego tajemnicy.
Polecam również Pańskiej uwadze, iż zarzuty dyrektora Wojciecha Adamczaka opierają się wyłączne na podstawie zeznań, które zostały złożone w dniu 9 lutego 2010 r. do protokołu kontroli zainicjowanej przez dyrektora regionalnego Lasów Państwowych, sporządzonego przez inspektorów Karpackiego Regionu Inspekcyjnego. Czy od dzisiaj złożenie zeznań będzie skutkowało wypowiedzeniem umowy o pracę zeznającemu?
Zważywszy, że również nadzór nad działaniami nadleśniczego nadleśnictwa Zdroje również sprawuje dyrektor RDLP we Wrocławiu Wojciech Adamczak, to zamiar rozwiązania umowy o pracę z Panem Piotrem Tałałasem traktujemy jako rozpaczliwą próbę przerzucenia winy - co najmniej - za brak należycie sprawowanego nadzoru. Można się też tu dopatrzyć próby zastraszenia ewentualnych świadków mogących wnieść istotne informacje do prowadzonych przez dyrektora generalnego kontroli, a nawet próby utrudniania śledztwa prowadzonego przez organy ścigania. Działania dyrektora Wojciecha Adamczaka nie służą dobrze Lasom Państwowym, przeciwnie, ośmieszają naszą organizację.
W związku z powyższym stanowczo domagamy się zaprzestania jakichkolwiek działań wobec Pana Piotra Tałałasa i pracowników regionalnej dyrekcji. Oczekujemy, że wprowadzi Pan Dyrektor zakaz podejmowania decyzji kadrowych przez dyrektora Wojciecha Adamczaka, bez Pańskiej zgody, do końca sprawowania przez niego tej funkcji .
Podpisane: Leszek Tomalski

wyślij newsa






